Opowieść o sadyście i pięciu małpach

elmira-g-284780

Słyszałeś kiedyś historię o sadyście i pięciu małpach? Oto ona.

Sadystyczny prześladowca małp zamyka pięć z nich w klatce. Zapewnia im dość średniej jakości pożywienia i wody, by nie pozdychały z głodu, a ich egzystencja sprowadza się do całodziennego patrzenia na świat przez kraty. Prędzej umrą z nudów, niż z braku jedzenia. U szczytu klatki wisi dojrzała, soczysta kiść bananów. Aby ułatwić małpom sięgnięcie do niej, sadysta umieścił w klatce drabinę.

Gdy szok po trafieniu do klatki minął, jedna z małp postanowiła wykorzystać drabinę i zerwać banana. Nagle pojawia się znikąd wąż strażacki. Małpa zostaje oblana zimnym strumieniem wody, ale nie tylko ona – również pozostałe cztery jej towarzyszki. Ma to być zbiorowa kara za grzeszny występek jednej odważnej, kochającej wolność małpy.

W następnych dniach sytuacja powtarza się kilkukrotnie. Jedna małpa decyduję się zerwać banana i cała grupa w rezultacie zostaje oblana zimną wodą. Wkrótce mniej odważne małpy zaczynają bić każdą, która w heroicznym akcie walki o lepszy byt ośmiela się wejść na drabinę. Mimo tego, że drabina nadal stoi, wisząca u szczytu klatki kiść bananów jest poza zasięgiem. W końcu małpy niechętnie godzą się z tym, że muszą obejść się smakiem.

Pewnego dnia eksperyment się zmienia. Sadysta zabiera jedną małpę z klatki a w jej miejsce umieszczą inną. Nie mając pojęcia o zagrożeniu, nowa małpa natychmiast zaczyna wspinać się na drabinę, by poczęstować się bananem. Nowicjuszka nie obrywa strumieniem zimnej wody, ponieważ pozostałe małpy w sekundzie ściągają ją w dół. I wszystko jest po staremu.

Następnego dnia dochodzi do wymiany kolejnej małpy, a potem kolejnej i sytuacja się powtarza: nowa małpa rzuca się na banana, zostaje ściągnięta przez resztę, a następnie się przystosowuje. Po pięciu dniach w klatce nie ma już żadnej małpy pamiętającej karę w postaci strumienia lodowatej wody. Jednak wszystkie nowe małpy wiedzą, że nie powinny wchodzić po drabinie. Wreszcie jedna z nich pyta: “Ej, a tak w ogóle to dlaczego nie możemy zjeść tych bananów?”. Pozostałe wzruszają ramionami i odpowiadają: ” Nie mamy pojęcia, ale wiemy, że nie możemy…”.

Niczym te małpy w klatce, ignorujące szanse na lepszy byt, decydujemy się na przeciętne, szare życie, przypominające lunatyczny sen. Z tą różnicą, że nad nami nie znęca się jakiś popaprany sadysta z wężem strażackim. Bojąc się ryzyka i możliwej porażki, godzimy się na nijakie funkcjonowanie pełne szybkich, wygodnych rozwiązań. Niezdolni do refleksji lecimy przez kolejne dni i tygodnie po najniższej lini oporu. Byle by przeżyć, a nie po to, by żyć.

A gdybym powiedziała ci, że możesz wdrapać się po tej drabinie, sięgnąć po te nieszczęsne banany, a nawet uciec z klatki..?

Łatwiej jest prosić o przebaczenie, niż o pozwolenie.

(Visited 279 times, 21 visits today)

PRZECZYTAJ TAKŻE