Jaki był ten rok? Osobiste podsumowanie 2018

Moim hasłem na 2018 rok była stabilizacja. Wymyślając je w styczniu nie wiedziałam jeszcze, jak bardzo ten rok z niego zakpi.

Niestety to, co działo się przez większość tego roku w moim życiu nie miało nic wspólnego ze stabilizacją.

W kwietniu po powrocie z Japonii straciłam pracę. Było to nagłe i niespodziewane zwolnienie (związane z ogólnymi cięciami etatowymi). Rozstałam się z rolą, o której marzyłam od dłuższego czasu, a także z naprawdę cudownym zespołem.

Przez trzy kolejne miesiące miotałam się, miałam wrażenie, że znajduję się w jakiejś zawodowej próżni. Nam psychologom nie jest łatwo odnaleźć się na rynku pracy. O znalezieniu środowiska, w którym znajdziemy realne wsparcie w naszym zawodowym rozwoju już nie wspomnę.

“Przecież prowadzisz gabinet online” – możesz pomyśleć. To prawda, co więcej – indywidualna praca z klientem i rozwój w tym kierunku daje mi ogrom satysfakcji. Uważam jednak, że aby świadczyć usługi na naprawdę wysokim poziomie i dbać o ciągłe poszerzanie swojej profesjonalnej wiedzy – moja działalność nie może ograniczać się do tego, co robię w sieci. Tego zawodu nie uczy się tylko z książek, a w realnym kontakcie z drugim człowiekiem. Chciałam szybko powrócić do uprzedniego stanu rzeczy, w tym celu powzięłam konkretne kroki. Nie chciałam dłużej zwlekać z kluczowymi dla mojego zawodowego rozwoju decyzjami. Moim celem jest psychoedukować oraz popularyzować poradnictwo psychologiczne i psychoterapię online, a jednocześnie mieć rzeczywisty kontakt z pacjentami i klientami poza siecią.

Moje zawodowe osiągnięcia tego roku wyglądają następująco:

  •  stworzyłam stronę igastanek.pl
  • założyłam własny sklep online – mindfulwear
  • rozpoczęłam projekt Psychiczne Osiędbanie
  • założyłam kanał na YouTube
  • stworzyłam w tym miejscu 56 artykułów (łącznie z tym, który czytasz w tej chwili)
  • wystąpiłam na Social Media Czwartku w Krakowie z tematem – Czy praca psychologa może być pracą zdalną?
  • byłam członkiem supermotywującego, dziewczyńskiego mastermidu
  • podjęłam jako psycholog kilka ciekawych współprac, m.in. z Małopolskim Oddziałem Polskiego Czerwonego Krzyża, czy portalem opsychologii.pl
  • dostałam się na kurs psychoterapii w nurcie integracyjnym, który rozpoczynam w styczniu (tak, to znaczy, że zostanę psychoterapeutką :)
  • zdobyłam dyplom interwenta kryzysowego
  • wydałam pierwszego ebooka o kryzysie ćwierci wieku

I tak, dopiero pod koniec tego roku mogłam mówić o jakiejkolwiek stabilizacji – zarówno zawodowej, jak i zdrowotnej. Problemy w tej drugiej sferze również towarzyszą mi od początku tego roku. Zaczęłam je jednak aktywnie rozpracowywać i odchodzić od podejścia, że zaczekam z wizytą u lekarza, aż będzie już naprawdę źle. Zdrowie i ciało mam tylko jedno. Uświadomiłam to sobie niestety dopiero w krytycznym dla nich momencie.

To, co zrobiłam dla zdrowia w tym roku:

  •  badania kontrolne (podstawowe + cytologię, USG piersi i ginekologiczne – po 25 r.ż. powinnyśmy je robić co roku!)
  • rozpoczęłam psychoterapię własną w nurcie systemowym
  • wróciłam na siłownię
  • utrzymałam wagę z zeszłego roku
  • przeszłam na naturalne kosmetyki (z małymi wyjątkami)
  • zainwestowałam w badania genetyczne (więcej o nich dowiesz się tutaj)
Patrząc wstecz, myślę sobie, że mój osiędbaniowy projekt zrodził się po części z tych osobistych, przykrych doświadczeń. Zawsze miałam silną tendencję do stawiania cudzych priorytetów i potrzeb wyżej od swoich. Praca nad tym projektem była świetną okazją do przyjrzenia się sobie – swoim przekonaniom i zachowaniom.

 

Intensywne zmiany w tych dwóch sferach mojego życia – zdrowia oraz pracy – pociągnęły za sobą pewne wyzwania w obszarze mojego osobistego wzrostu i rozwoju duchowego. Wciąż nie udało mi się wprowadzić całkowicie slow poranków i offline wieczorów, czy sukcesywnie monitorować swojego nastroju (tutaj znajdziesz listę wszystkich celów, które chciałam zrealizować w 2018 roku). Jest jednak kilka rzeczy, z których jestem dumna lub których wspomnienie wywołuje szeroki uśmiech na mojej twarzy.

 

Moje osiągnięcia w ramach osobistej zmiany i rozwoju:

  • odwiedziłam 3 nowe kraje, w tym ukochaną Japonię (pozostałe dwa to Szwecja i Portugalia)
  • ukończyłam pierwszy poziom nauki języka japońskiego
  • przeczytałam 22 książki (ta liczba jeszcze prawdopodobnie wzrośnie do 31 grudnia)
  • rozwinęłam swoje umiejętności fotograficzne i te związane z kręceniem i montażem filmów
  • wdrożyłam koreańskie zasady pielęgnacji twarzy i ciała
  • zdobyłam 5 górskich szczytów

Wiesz, że zachęcam swoich klientów i czytelników do dbania o siebie, stawiania własnych potrzeb na pierwszym miejscu, zatroszczenia się o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne. Równocześnie, w tym mijającym roku, jakoś częściej myślałam nie w kategorii: ja, moje, a MY – jako małżeństwo, jako obywatele tego kraju, mieszkańcy tego świata.

Zastanawiałam się, co mogę zrobić, by nam wszystkim żyło się lepiej. Jak mogę odwdzięczyć się za te wszystkie wspaniałe rzeczy, których doświadczyłam i które przeżywam na co dzień.

 

Co oddałam światu w tym roku?

  • kolejny rok (już chyba piąty) jestem na bezmięsnej diecie, ograniczam również spożycie ryb i nabiału
  • zakupiłam filtr do wody
  • segregowałam śmieci
  • ograniczyłam zużywanie plastiku (nie kupuję butelkowanej wody, korzystam z materiałowych torb na zakupy, wymieniłam wszystkie środki higieniczno-kosmetyczne na ich biodegradowalne wersje)
  • regularne składałam podpis pod ważnymi dla mnie petycjami
  • wsparłam finansowo/materialnie wybrane organizacje

Wiem, że to wciąż bardzo skromny zakres działań, dlatego już snuję kolejne plany na życie bardziej zgodne z filozofią zero-waste oraz aktywne w sferze społecznej.

Mój 2018 rok był pełen zachwytów, ale także spektakularnych upadków. Jednak dzięki niemu coraz mniej boję się tych drugich.

Jaki był dla ciebie ten rok? Za co jesteś wdzięczny? Kim jesteś na koniec tego roku?

(Visited 369 times, 7 visits today)

PRZECZYTAJ TAKŻE