Czy typ osobowości może zniszczyć komuś życie? Recenzja poradnika o wysoko konfliktowych osobowościach

W chwili otrzymania od Wydawnictwa ZNAK ich nowości wydawniczej z zapytaniem, czy chciałabym podjąć się jej zrecenzowania  – miałam w sobie duży opór spoglądając już na sam jej tytuł.

5 typów osobowości, które mogą zniszczyć Ci życie. Jak radzić sobie z ludźmi wysoko konfliktowymi – czy dla Ciebie również brzmi on dość kontrowersyjnie? Moja pierwsza myśl była taka, że autor być może niechcący, dokłada tą publikacją cegiełkę do stygmatyzacji osób cierpiących z powodu zaburzeń osobowości. Tytuł sugeruje bowiem, że osoby z konkretnym zaburzeniem osobowości są domyślnie wysoko konfliktowe. Szczerze mówiąc, rozpoczynałam lekturę z założeniem, że później będzie tylko gorzej i że autor przedstawił w swojej książce wszystkie osoby z diagnozą zaburzeń osobowości, jako potencjalnie niebezpieczne i toksyczne jednostki, które należałoby omijać szerokim łukiem. Na szczęście, nie taki był zamiar autora.

Długo zastanawiałam się, jak podejść do recenzowania tej pozycji i chyba najklarowniej będzie przedstawić jej wady i zalety w poniższy sposób.

DLACZEGO WARTO SIĘGNĄĆ PO TEN PORADNIK?

Zdecydowane plusy wynikające z lektury, to m.in.:

  • autor w sposób wyczerpujący i zgodny z obecnie obowiązującą klasyfikacją zaburzeń psychicznych (DSM-5) opisuje pięć typów zaburzeń osobowości (narcystyczny, borderline, antyspołeczny, paranoidalny i histrioniczny) wyodrębniając z nich tzw. WKO – wysoko konfliktowe osobowości. To na nich właśnie autor skupia się w swoich rozważaniach.

W przeciwieństwie do większości ludzi, którzy próbują rozwiązać lub rozładować konflikty, jednostki z wysoko konfliktowymi osobowościami reagują na konflikty, kompulsywnie je podsycając. Zazwyczaj obierają sobie w tym celu potencjalne ofiary, które następnie bezlitośnie atakują (…).

Bill Eddy
  • osobom, które są w relacji z WKO (w związku, w rodzinie, w pracy, itp.) proponuje sposoby rozwiązywania konfliktów oparte na empatii, m.in. metodę WEB (words – emotions – behaviour) oraz swoją autorską metodę CARS (connect – analyze-respond-set limits), które bardzo pomagają zadbać o siebie i swoje granice w kontakcie z WKO.
  • zwraca się do osób cierpiących w relacji z WKO z empatią i zrozumieniem, proponuje konkretne narzędzia, które mogą przynieść realną ulgę. Należy pamiętać, że sporo osób z zaburzeniami osobowości (w tym, a może szczególnie WKO) – z różnych przyczyn nigdy nie podejmą leczenia psychiatrycznego/psychoterapeutycznego, tym samym prawdopodobnie nie zmienią swoich szkodliwych (dla siebie i innych) schematów zachowań.

Z DRUGIEJ STRONY….

…niewątpliwe wady tej publikacji wynikają z tego, że:

  • na samym początku książki autor miesza pojęcia zaburzeń i chorób psychicznych.
  • używa momentami stygmatyzującego, przesiąkniętego strachem i groźbami języka (uważaj!, strzeż się!, on/ona zniszczy ci życie, zostaniesz ofiarą, itp.), może “zarażać” czytelnika lękiem.
  • “zachęca” do stawiania diagnoz, co ponownie wiąże się z ryzykiem stygmatyzacji, etykietowania, nadinterpretacji ze strony czytelnika.
  • w moim odczuciu, za mało podkreślano fakt, że NIE WSZYSTKIE OSOBY Z ZABURZENIAMI OSOBOWOŚCI SĄ WKO. Wprowadzono to rozróżnienie na początku książki, jednak później gubi się ono na łamach kolejnych rozdziałów.

Bill Eddy jest prawnikiem, mediatorem i terapeutą. Myślę, że dokładnie w tej kolejności. Czytając jego poradnik miałam wrażenie, że nakłada on na opisywane przypadki tę specyficzną prawniczą soczewkę (przytaczając przykłady z własnej praktyki odnosił się wielokrotnie do spraw sądowych, w których uczestniczył jako prawnik lub mediator). Momentami bardzo brakowało mi bardziej terapeutycznego, empatycznego podejścia do opisywanych osób z zaburzeniami osobowości, mimo ich wysoko konfliktowego rysu.

Jednocześnie cieszę się, że powstaje coraz więcej wsparciowych publikacji skierowanych do osób, które są w relacji z kimś, kto cierpi na określone zaburzenie lub chorobę psychiczną.

Moim zdaniem powyższa pozycja może stanowić cenne uzupełnienie psychoterapii własnej, uczestnictwa w grupie wsparcia lub być wstępem do poszukiwania tej właściwej dla siebie formy pomocy i zaopiekowania się sobą w trudnej relacji z wysoko konfliktowym człowiekiem.

*WPIS POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z WYDAWNICTWEM ZNAK

(Visited 16 times, 16 visits today)

PRZECZYTAJ TAKŻE