Coimbra w obiektywie oraz moje PLANY NA GRUDZIEŃ

Lista listopadowych celów była długa. Rzeczywistość jednak mocno ją zweryfikowała, a z zaplanowanych rzeczy udało się zrobić jedną. Ale za to jaką!

ZŁAPANIE ZAKRĘTU BYWA TRUDNE

Czasem mimo szczerych chęci i sił do działania nie udaje się wykonać wszystkich planów. Pewnie nie raz zdarzyło wam się odczuć rozczarowanie podobne do mojego – bo czymże jest dopięcie jednego na – w moim przypadku – siedem celów, które ambitnie wpisałam sobie w kalendarzu na mijający miesiąc. Jak możecie się domyślać – pewne błędy wystąpiły u mnie już na etapie planowania…

Nie wzięłam pod uwagę dwóch, w sumie dość spontanicznych wyjazdów, które wypadły mojemu Mirkowi i mnie w tym miesiącu. Najpierw kilkudniowy pobyt w Warszawie, który miał być dla mnie normalnie pracującym, a którego połowę przeleżałam z gorączką w łóżku. Później spontaniczny wypad do Portugalii i szybkie zwiedzanie cudownej, klimatycznej Coimbry.

Niestety owe wyjazdy spowodowały, że liczba moich pracujących dni mocno się skurczyła, a przecież listopad to miesiąc, w którym wystartowałam z Mindfulwear – swoim uważnym sklepem online. Jest to właśnie ta jedna zrealizowana rzecz z całej listy na ten miesiąc. Nie chcę jednak uprawiać samobiczowania i wyrażać niezadowolenia z powodu sześciu pozostałych. W końcu poczyniłam może jeden, ale ważny dla mnie krok! Nie chcę odzierać tego doświadczenia z tych wszystkich dobrych uczuć, które towarzyszyły jego realizacji. Czemu miałabym to sobie robić?

Teraz pytanie do was – jak często wam się to zdarza? Jak często umniejszacie sobie i swoim sukcesom? Jak często czujecie niezadowolenie z siebie na koniec dnia/tygodnia/miesiąca?

Bo mogłam zrobić to jeszcze lepiej. Zmieścić w kalendarzu jeszcze więcej. Ale, czy naprawdę warto rezygnować z radości i uczucia spełnienia, by skreślić jeszcze jeden, dwa, trzy punkty ze swojej to do listy? Dobrze mieć “zadaniową postawę”, ale jej skrajna odmiana skutkować będzie bardzo szybkim wypaleniem. A przecież tego nie chcemy, prawda?

DLATEGO MOJE PLANY NA GRUDZIEŃ WYGLĄDAĆ BĘDĄ TAK…

 1. OSIĘDBANIOWE WYZWANIE

Już od kilku lat organizuję w tym miejscu rozwojowe wyzwanie na grudzień, w ramach którego zapraszam was do pracy nad sobą (zdrowiem, samoświadomością, nowymi umiejętnościami, pasją) i swoim otoczeniem (oczyszczanie domowej przestrzeni). Idea wyzwania jest taka, by nie czekać ze zmianami do nowego roku, a rozpocząć go na świeżo, z nowymi dobrymi nawykami. Osobiście, jak co roku, zamierzam sama wziąć w nim udział. Już wkrótce poznacie jego szczegóły.

 2. REALIZACJA ZIMOWEJ BUCKET LISTY…

…pełnej dobroci dla ciała i umysłu. Prace nad jej nową wersją trwają, tutaj znajdziecie zeszłoroczne propozycje: Lista rzeczy, które warto zrobić w grudniu.

3. WARTOŚCIOWY CZAS Z BLISKIMI I PIELĘGNOWANIE RELACJI

Nie ma chyba lepszej sposobności na odnowienie kontaktu z rodziną, czy przyjaciółmi. Mimowolnie zwalniamy tempo w drugiej połowie miesiąca i raczej jesteśmy w stanie znaleźć czas dla bliskich sobie osób. Święta bywają stresujące, ale tylko od nas zależy, jak i z kim spędzimy te wolne dni. Postawmy na ludzi, relacje, związki, których obecność w naszym życiu jest dla nas naprawdę ważna.

Nie mogę uwierzyć, że już za chwilę będziemy podsumowywać 2018 rok. Zanim to nastąpi, mamy jeszcze szansę, by wycisnąć jak najwięcej z jego ostatnich kilku tygodni.

Jak zamierzacie je wykorzystać? Co znalazło się na waszej liście planów na grudzień?

(Visited 114 times, 2 visits today)

PRZECZYTAJ TAKŻE