Teoria Wszystkiego, czyli historia miłości idealnej

theory_of_everything_wedding_kiss_still

Ostatnią rzeczą, jakiej spodziewałam się po „Teorii Wszystkiego”, była opowieść o miłości – ukazanej jako zjawisko tak bardzo złożone i niejednoznaczne. Spodziewałam się historii o wybitnym naukowcu, fizyce, gwiazdach, czarnych dziurach oraz wątku choroby, która dotknęła głównego bohatera. Jakoś Stephen Hawking i miłosny trójkąt nie szły w parze w mojej głowie. W dodatku trójkąt tak dobrze funkcjonujący i czysty jak łza.

Czytaj dalej