Quarterlife Crisis – czyli kryzys 25-latka | Jak go przezwyciężyć?

Quarter-Life-Crisis

Wszyscy słyszeli o tzw. kryzysie wieku średniego. Niewielu o kryzysie pojawiającym się około 25 roku życia – Quarterlife Crisis (po polsku brzmi to niezgrabnie, dlatego będę używać angielskiej nazwy). Dopada on młodego dorosłego w kluczowym dla niego momencie – określenia kim się jest, kim chce się zostać, co chce się w życiu robić. Moim zdaniem jest to jedno z największych, jak nie największe, z wyzwań pojawiających się na naszej życiowej drodze.

JAK SPRAWDZIĆ, CZY PRZECHODZISZ QUARTERLIFE CRISIS?

Usiądź i zastanów się, czy w ostatnim czasie:

– czułeś przygnębienie, smutek, niepokój
– miewałeś wahania nastroju
– czułeś bezradność, niepewność wobec swojej przyszłości
– miałeś wrażenie braku spójności (nie robisz tego, co chciałbyś robić, zachowujesz się, jak ktoś inny pod presją otoczenia, itp.)
– nie przeżywasz zadowolenia ani satysfakcji ze swojej pracy/studiów
– nie masz planów na przyszłość, ani nawet krótkoterminowych celów
– często zastanawiasz się nad sobą i swoim życiem, ale nie wiesz, w którą stronę ruszyć
– ogarnia cię stagnacja i niechęć do wszystkich i wszystkiego
– porównujesz się z innymi pod kątem: odnoszonych sukcesów, posiadania partnera/rodziny, wymarzonej pracy, itp.
– cierpisz na brak poczucia bezpieczeństwa
– twoja samoocena utrzymuje się na niskim poziomie
– boisz się tego, co przyniesie przyszłość

Jeśli większość powyższych punktów cię dotyczy, całkiem możliwe, że przechodzisz kryzys. Tak, jak ja.

CO CHCĘ W ŻYCIU ROBIĆ? OTO JEST PYTANIE

Okres wczesnej dorosłości jest szczególnie trudny. Stawia przed nami ciężkie zadanie – określenia siebie i zadecydowania, jakim człowiekiem chcemy być. Co chcemy robić. Kim zostać. Z kim być. Założyć rodzinę, czy nie? Pracować dla kogoś, czy dla siebie? W ogóle, kim chcę zostać? Psychologiem (zgodnie z wykształceniem i chęcią pomagania innym), właścicielem własnej firmy (zgodnie z pragnieniem niezależności i bycia sobie szefem), czy może zahaczyć się w bezpiecznej, przytulnej korpo z umową o pracę i wszystkimi związanymi z nią przywilejami?

Odpowiedź brzmi: nie wiem. Ty również masz prawo do takiej odpowiedzi. Mimo tego, nie zaprzestawaj poszukiwań. Twoje przeznaczenie samo do ciebie nie przyjdzie. Najważniejsze to wyjść z letargu i zacząć działać. Próbować wszystkiego, aż do skutku.

JAK POKONAĆ KRYZYS?

Nie każę ci zrobić sobie, ostatnio bardzo modnego, roku przerwy (gap-year), w którym powinno się wyjechać na drugi koniec świata i w samotności kontemplować (najlepiej na plaży, przy zachodzie słońca), aż znajdzie się swoje prawdziwe-ja. Oczywiście, jeśli masz ochotę – jedź. Ja jednak wolę rozwiązanie na ‚tu i teraz’.

1. OKREŚL, CO JEST DLA CIEBIE WAŻNE

Co jest dla ciebie wartością? Czym w życiu się kierujesz? Co nadaje jemu sens? Dlaczego wybrałeś ten, a nie inny kierunek studiów/szkołę/zawód?

Dla mnie wartościami są: miłość, rodzina, zdrowie, wolność, szczerość, bezpieczeństwo, spełnienie…
Wybrałam psychologię, bo chciałam pomagać innym.

W wielkim skrócie, z powyższych wynika, że zależy mi na pracy polegającej na niesieniu pomocy, przy jednoczesnym byciu niezależną, osiągnięciu równowagi między życiem zawodowym i osobistym, dających przeżyć mnie i rodzinie zarobkach oraz czerpaniu z niej satysfakcji. Pragnę pracy idealnej. :)

Analogicznie, przeprowadź swoją analizę wartości i priorytetów oraz znajdź płaszczyznę ich styku.

2. USTAL CELE KRÓTKO I DŁUGOTERMINOWE

Bez nich nie ruszysz, bo zwyczajnie nie będziesz wiedział, w którą stronę. Ustal cele na najbliższą przyszłość oraz te większe, na rok lub nawet kilka do przodu. Pozwolą one na otrzymanie ogólnego obrazu twojego rozwoju oraz na ustalenie planu działania.

3. NIE REZYGNUJ ZE WSPARCIA INNYCH

Nie musisz do wszystkiego dochodzić sam, ani też komuś czegoś udowadniać. Szukaj wsparcia w zaufanych osobach, do których masz pewność, że nie będą podważać sensu twoich przedsięwzięć, ani zaniżać twojej samooceny. Wsparcie innych bardzo się przydaje, zwłaszcza w chwilach, w których nie wszystko układa się po naszej myśli. Dobry przyjaciel nie pozwoli ci także zbyt szybko się wycofać.

4. INSPIRUJ SIĘ

Szukaj inspiracji w otoczeniu, wśród znajomych, w sieci, na konferencjach i innych eventach dotyczących twojej działalności. Nie pozwól sobie na twórczy kryzys. Otaczaj się ludźmi i rzeczami, które dodają ci energii i natchnienia.

5. PODGLĄDAJ SWOICH GURU

Od kogo masz się uczyć, jak nie od ekspertów w swoim fachu? Stanowią znakomite źródło wiedzy z ‚walki na froncie’ oraz dodatkowe, wyjątkowe źródło motywacji. Plus nie musisz popełniać tych samych błędów, co oni.

6. NIE PODDAWAJ SIĘ PO PIERWSZEJ PORAŻCE

Na starcie oswój się z myślą, że będzie ich wiele. Przeszkody i kłody pod nogami będą się mnożyć i nic na to nie poradzisz, tak już jest. Zamiast ubolewać nad faktem, którego nie możesz zmienić, skup się na sposobach na ich przezwyciężenie.

Każdy sukces wymaga dużych nakładów elastyczności, a jednocześnie twardej skóry.

I tu idealnie wpasowuje się moje życiowe motto: ‚co zrobisz – nic nie zrobisz’…

7. SŁUCHAJ SERCA, NIE RODZICÓW

Zaufaj sobie i swoim instynktom. Nie pokładaj wiary w rodzicach, rodzeństwu, partnerze, dziadkach, czy innych ludziach, którzy chcieliby bardzo wskazać ci tę jedyną właściwą drogę. Ty wiesz najlepiej, co dla ciebie najlepsze. Twoje życie, twoje decyzje – tak to powinno działać. Najwyższy czas wziąć odpowiedzialność za swoje życie.

POTRZEBUJESZ WIĘCEJ INSPIRACJI?

Na koniec, obejrzyj TEDtalki, które również pomogą ci w walce z kryzysem i zmotywują do działania:

Carol Dweck: The power of believing that you can improve

Why 30 is not the new 20

The psychology of your future self

Why you will fail to have a great career

Before I die I want to…

Be an artist, right now!

Przechodziliście lub może właśnie przechodzicie podobne rozterki? Z czym macie największy problem w tym szczególnym okresie?

 

PRZECZYTAJ TAKŻE

  • Przechodziłam ;-) Dziś patrzę na to wszystko z innej perspektywy, wiem czego chcę i do tego dążę. Wtedy najgorsze było dla mnie właśnie to „nie wiem”. Generowało dużo napięcia i poczucie zagubienia.

    • Ja właśnie znajduję się w takim stanie „nie wiem”. Do tego stopnia, że zdecydowałam się pisać na ten temat pracę magisterską. ;)

  • Adrianna K

    Prawie wszystkie symptomy kryzysu 25latki pokrywają się z moimi obecnymi odczuciami. Za 2 miesiące dopadnie mnie ćwierćwiecze, a od niemal roku zastanawiam się co ja właściwie robię ze swoim życiem.
    Niby dużo czytam o rozwoju osobistym, ale na tym się kończy. Pora wziąć je w całości w swoje ręce i działać.
    Dziękuję za ten tekst :-) Jest jak pchnięcie do przodu – biorę się za wypisanie celów i oczekiwań i obiecuję sobie ich zrealizowanie.

  • Edyta Zając

    Świetny tekst!

  • Wydaje mi się, że jak się już wie co by się tak naprawdę chciało, to jest to połowa sukcesu:). A ja zapraszam dziś na moje cotygodniowe linkowe party:).