Pierwszy krok do znalezienia pracy marzeń to…

saulo-mohana-78181

Wysłanie CV. Proste? Niekoniecznie.

RAZ KOZIE ŚMIERĆ…

To nie jest post z cyklu jak napisać dobre CV/list motywacyjny.

To nie jest także post z cyklu, co w nim wpisać, gdy nie ma się doświadczenia. Te i inne informacje na ten temat znajdziecie tu.

W tym poście przedstawiam wam pierwszy krok do znalezienia pracy idealnej, na który składa się – wysłanie tego dziadostwa. Tak naprawdę CV niewiele o nas mówi, jako o przyszłym pracowniku. Już prędzej list motywacyjny może nieść ze sobą więcej informacji, ale i tak wszyscy piszą w nich jedno i to samo. Powiedzmy, że jesteś już po tym etapie.

Teraz wystarczy tylko zrobić KLIK. Jeden ruch palcem i byłoby po sprawie. Ale nie. Ty musisz w ostatniej chwili się zawahać. W twojej głowie słyszysz:

…i tak mnie nie przyjmą…

…zrobię  z siebie debila.

…z czym do ludzi bez doświadczenia!

Nie wyślesz, to go nie zdobędziesz. Nigdy nie pójdziesz o krok dalej. Ugrzęźniesz tam, gdzie jesteś i do końca życia będziesz wykonywał robotę za 5 zł za godzinę. Sfrustrowany, nieszczęśliwy.

A wystarczy tylko trochę odwagi. Nie skillów z kosmosu, nie wieloletniego doświadczenia. Ideą staży (bo od nich się zwykle zaczyna) jest przecież nauka. Wystarczy chcieć.

Jeśli natomiast nie chciało ci się palcem ruszyć przez 3 lub 5 lat studiów (np. jako wolontariusz), to nie ma co ukrywać, spaprałeś. Ale nic straconego.

CO MASZ DO STRACENIA?

Rozmowa pójdzie dobrze? Bosko!

Rozmowa pójdzie źle? Co z tego. na drugi dzień i tak cię nie będą pamiętać. Może wrócą do twojej kandydatury w przyszłości, przy podobnej rekrutacji, ale to tylko plus, prawda? Poza tym sam udział w rozmowie to już jakieś cenne doświadczenie. Nabierasz „ogłady”, zapoznajesz się ze specyficzną sytuacją sprawdzania twoich umiejętności i predyspozycji, uczysz się pewnego schematu rozmowy rekrutacyjnej. Nie każda wygląda tak samo – trzeba się przygotować na różne scenariusze. Oprócz standardowych pytań o motywację, wiedzę o firmie, dotychczasowe doświadczenie, czy część prowadzoną w obcym języku (co jest raczej standardem) – zdarzały mi się również konkretne case’y, czy przedstawienie konkretnej propozycji rozwoju firmy (np. w social media).

Jeśli nie spróbujesz, żadna sytuacja z powyższych nie będzie cię dotyczyć. Nie ruszysz się w swoim rozwoju o krok. Nie zmienisz nic w swoim życiu – będziesz dalej użalał się nad swoją pracą bez perspektyw.

To jak – klikniesz przycisk wyślij?

PRZECZYTAJ TAKŻE

  • Uważam tak samo, co więcej, warto czasem iść na rozmowę o pracę na której nam mniej zależy- przydaje się i to bardzo ta ogłada! ;-)