Oswojeni z umieraniem – trzy terapeutyczne prawdy na temat śmierci

peter-hershey-220622

Czy można pogodzić się z umieraniem?

 Jeśli nie możesz znieść bólu, spróbuj nadać mu sens.

To zdanie stanowi dewizę terapeutów pracujących w nurcie egzystencjalnym. Jednym z moich ulubionych specjalistów i pisarzy, obok ojca tego kierunku – Viktora Frankla – jest profesor Irvin D. Yalom, autor wielu psychoterapeutycznych opowieści. Może to nie przypadek, że zaczęłam czytać akurat jego Kata miłości, tuż przed tym refleksyjnym, pełnym zadumy dniem. Historie pacjentów opisane w tej książce łączy jeden wspólny mianownik – ich problemy sięgają podstaw egzystencji. W każdej z nich obecny był, nie zawsze uświadomiony, lęk przed śmiercią.

Nie skończyłam jeszcze jej czytać, ale natrafiłam na trzy cytaty dotyczące przemijania i śmierci, którymi chciałam się z wami podzielić od razu, nie czekając do recenzji.

TRZY TERAPEUTYCZNE PRAWDY NA TEMAT ŚMIERCI

 „Im bardziej niespełnione życie, im więcej niezrealizowanego potencjału, tym większy lęk przed śmiercią”.

 Spojrzenie w oczy śmierci zmusza do życiowego bilansu. Co udało się nam osiągnąć, czego nie zrobiliśmy, a bardzo chcieliśmy – przed oczami przelatują wszystkie stracone szanse, niespełnione marzenia. Niezależnie od sytuacji, w jakiej się znajdujesz, możesz zmniejszyć ich liczbę, aktywnie poszukując tego, co nadaje sens twojemu życiu. Ludzie oswojeni ze śmiercią posiadają w życiu cel. 

„Co innego zapominać, a co innego trzymać się kurczowo widma przeszłości i nie pozwolić mu odejść ze świata, do którego już nie należy”.

Utrata bliskiej osoby jest jak przeprowadzka do innego świata. Ból przychodzi falami, na zmianę z otępieniem. Nie chcemy uwierzyć, że tej osoby już nie ma, dlatego trzymamy się kurczowo tego, co po niej zostało. Nie dajemy jej odejść, mówiąc o niej tak, jakby była wciąż wśród nas. Oburzamy się, bo reszta świata chce o niej zapomnieć. Ludzie oswojeni ze śmiercią nie zapominają, lecz pozwalają odejść.

Cierpienie związane z utratą, powoduje, że zapominamy o tych, którzy wciąż z nami są – partnerze, dzieciach, rodzicach. Dlatego:

„Aby móc nauczyć się żyć z umarłymi, trzeba najpierw nauczyć się żyć z żywymi”.

Ludzie oswojeni ze śmiercią nie zapominają o żyjących.

Natknęłam się dziś w sieci na poruszającą animację holenderskiej artystki Marshy Onderstijn, która została okrzyknięta jednym z najpiękniejszych obrazów na temat umierania. Pozwala popatrzeć na śmierć zupełnie inaczej.

PRZECZYTAJ TAKŻE:  Jak poradzić sobie ze śmiercią bliskiej osoby? Pięć etapów żałoby

 

(Visited 122 times, 10 visits today)

PRZECZYTAJ TAKŻE