Jak przetrwać święta? – instrukcja dla antyfanów Bożego Narodzenia

christmas

Święta kojarzą się zazwyczaj z ciepłą, rodzinną atmosferą, ubraną choinką, karpiem… jednak nie wszystkim. Są tacy, którzy na samą myśl o świętach wzdrygają się i myślą co by tu zrobić, żeby je sobie jakoś umilić, a w skrajnych przypadkach – przetrwać. Nie da się ukryć, że oprócz czarującej strony tego okresu, jest on także czasem zwiększonego stresu, kłótni i napięć. Poczynając od przedświątecznych porządków po TEN dzień właściwy, w którym zazwyczaj wszystkie mamy i babcie dwoją się i troją, by wieczorem stół był suto zastawiony. Pośpiech rodzi frustracje, frustracja – konflikty, a one niszczą cały klimat. Znasz to? Jeśli należysz do antyfanów Bożego Narodzenia lub po prostu szukasz sposobów, jak przyjemniej spędzić ten czas – ten artykuł jest dla Ciebie. Może dzięki poniższym propozycjom będziesz lepiej wspominać ten czas.

Dla potrzeb tego artykułu przeprowadziłam internetową ankietę, w której zadałam respondentom tylko jedno pytanie – „Jakie są Twoje sposoby na przetrwanie/umilenie sobie okresu świąt Bożego Narodzenia”? Liczba odpowiedzi była dość imponująca więc zebrałam i pogrupowałam odpowiedzi w kategorie.

  1. Zgłoś się do zabicia karpia – zabij jego zamiast członków rodziny. Nie odbierzcie tego, jako nawoływania do przemocy! Sama jestem za tym, by w ogóle tej biednej ryby nie krzywdzić. Jednak ogromna większość ludzi kultywuje dalej ową tradycję oraz bardzo dużo osób odpowiedziało w ten sposób w ankiecie więc skoro ma to uchronić od rodzinnej tragedii…
  2. Zaopatrz się w niezbędne świąteczne gadżety – czerwono-zielony sweter z reniferem (coś a’la Mark Darcy z „Dziennika Bridget Jones”. Do tego dorzuć puchate kapcie i duży kubek, będący w ciągłej gotowości na przyjęcie nowego świątecznego płynu. To jest taki mini niezbędnik każdego świętującego. A! zapomniałabym o mikołajowej czapce! To niezmienny „must have” tego sezonu.
  3. Jak już mowa o płynach… uzupełnij barek o ulubione świąteczne trunki. Najwięcej ankietowanych poleca dobrą whisky i słodkie czerwone wino. Ja od siebie dorzucę także gorącą czekoladę, masę typowo zimowych herbat (cynamonowa – mniam!) oraz grzańce.
  4. Przestańmy na sekundę myśleć o swoich potrzebach, a pomyślmy o innych. Przecież trzeba kupić prezenty! Jeśli męczy Cię chodzenie po sklepach, a w portfelu brzęczą Ci same miedziaki – zaoszczędź i sprawdź swoją kreatywność w jednym – zrób prezenty własnoręcznie! To wcale nie jest takie trudne, trzeba ruszyć trochę głową. Narysuj, nagraj, uszyj, złóż – tylko się do tego przyłóż..! A jeżeli jesteś człowiekiem zamożnym(!) i chcesz prezenty kupić, weź na zakupy przyjaciół. W grupie zawsze raźniej.
  5. Własnoręcznie możesz wykonać także ozdoby świąteczne. Malowanie bombek, robienie łańcuchów, suszenie owoców i robienie z nich pachnących zawieszek – spersonalizuj swoją choinkę. Niech chociaż jej kawałek będzie tylko Twój.
  6. Ale nie musisz ograniczać się tylko do niej. Co byś powiedział na udekorowanie całego domu? Zaproponuj przyjaciołom zawody – kto będzie miał bogatszy wystrój mieszkania, ten wygrywa. Powołajcie trójkę niezależnych sędziów, którzy ogłoszą zwycięzcę. Przegrani pieką pierniki!
  7. Chcesz utrzymać linię? Zamiast opychać się ciastkami – jedz mandarynki. Możesz także zafundować sobie święta z Chodakowską, ale ja zamierzam sobie to odpuścić.
  8. Wczuj się w klimat przez muzykę! Świąteczna playlista to mus  – pamiętaj, że musi zawierać takie kawałki jak „All I want for Christmas is you” Mariah Carey oraz „Last Christmas” Wham!. Bez nich – świąt nie będzie.

 

***

Można by było jeszcze długo wymieniać… ale po co tracić upragniony (w końcu!) wolny czas? Dlatego uciekajcie sprzed laptopów i odpoczywajcie. W imieniu całego zespołu życzę Wam zdrowych, spokojnych świąt. I nie katujcie się podsumowaniami. Zregenerujcie się, bo w nowym roku będziemy mieć dla Was coś… mocnego. ;)

Trzymajcie się! Ho, ho, ho!

PRZECZYTAJ TAKŻE

  • Miałam takie lata kiedy buntowałam się przeciwko świętom, ponieważ wkurzało mnie to objadanie się na siłę przez 3 dni z rzędu, kupowanie i otrzymywanie nietrafionych prezentów, itd. Z czasem jednak stwierdziłam, że bez sensu jest walczyć z czymś nieuniknionym:). W zeszłym roku pojechałam na święta w góry, żeby było inaczej, a w tym roku mam mojego ukochanego bloga i wiem, że dzięki świętom będę mogła na nim umieścić mnóstwo różnych ciekawych postów, więc mam zupełnie inne nastawienie. A, mam też małego kota i nie mogę się doczekać jego reakcji na choinkę:).

  • Pingback: LINKOWNIA #3 - BRAINWAVES()

  • Hej, jakiś czas temu powstał nowy projekt Wschodzące Gwiazdy, który ma na celu stworzenie „bazy” blogerów w blogosferze, poprzez prezentację blogów w wywiadach.
    Jeśli jesteś zainteresowana udziałem w projekcie to zapraszamy na wschodzace.blogspot.com – tam znajdziesz wszystkie informacje.

    Pozdrawiamy :)

  • Punkt pierwszy najlepszy :D Myślę, że warto wyżywać się uprawiając sport czy śpiewając na cały głos niż kłócić się z kimś bliskim przez 5 minut a potem żałować długo :-)
    Życzę by te święta zostały bardzo dobrze zapamiętane ze względu na strasznie pozytywne przeżycia. :)
    Pozdrawiam