JAK PRZESTAĆ BRONIĆ SIĘ PRZED ZMIANĄ?

Dlaczego wzbraniamy się przed zmianami? I czemu tak ciężko jest nam wprowadzić je na stałe? 

Wielu ludzi powstrzymuje przed zmianą przekonanie, że robienie czegoś w inny sposób może okazać się ryzykowne lub zwyczajnie nieprzyjemne. Innym przypadkiem są tak popularne postanowienia noworoczne, których idea sama w sobie nie jest zła, niefortunnie jednak wiąże się ze startem uzależnionym od tej jednej daty. Niemożliwym jest, by wszyscy na hurra byli tego konkretnego dnia gotowi do wprowadzania zmian. Jeśli dotąd sam do nich nie dojrzałeś, najprawdopodobniej na nic zdadzą się twoje próby zmian nawyków prowadzone pod noworoczną presją. W końcu nawet te najmniejsze, wymagają szczerego zaangażowania.

Poniżej przygotowałam dla ciebie mini-kompendium wiedzy o zmianie. Mam nadzieję, że pomoże ci ono z sukcesem wdrożyć te, które miałeś w głowie, klikając w link tego artykułu.

5 ETAPÓW ZMIANY

Aby lepiej zrozumieć mechanizmy stojące za zmianami, warto dowiedzieć się, z jakich etapów składa się każda z nich:

1. Prekontemplacja (etap przedrefleksyjny) – w tej fazie problem wymagający pewnych rozwiązań jest już obecny, jednak my nie widzimy jeszcze potrzeby, by te zmiany wprowadzić, (np. doznajemy od dłuższego czasu bólu w kręgosłupie przy wykonywaniu pewnych czynności, ale na tym etapie tłumaczymy sobie, że to na pewno przejdzie samo i nie rozważamy nawet wizyty u lekarza).

2. Kontemplacja (etap refleksji) – w końcu dochodzi do nas, że warto rozważyć wprowadzenie pewnych zmian, zaczynamy rozważać wszystkie za i przeciw.

3. Przygotowanie – faza, w której przygotowujemy się do wprowadzenia zmian, planujemy pierwsze kroki, określamy potrzebne zasoby, itp.

4. Działanie – na tym etapie następuje już konkretna zmiana zachowania. Wprowadzamy nowe rzeczy i aktywności do naszej codziennej rutyny.

5. Podtrzymanie – etap najtrudniejszy ze wszystkich o decydującym znaczeniu. Bardzo często pomijany na etapie planowania (brak odpowiedzi na pytanie – jak utrzymać pożądany stan w chwilach kryzysowych lub takich, w których nasza rutyna ulega znacznej zmianie, np. na wakacjach, wizycie u rodziny, itp.).

DLACZEGO WARTO SIĘ ZDECYDOWAĆ NA ZMIANY?

Na etapie przygotowań warto zapytać samego siebie o motywację. Po co chcę wprowadzać jakiekolwiek zmiany? Poniżej kilka moich przemyśleń, dlaczego warto się na nie zdecydować:

1. Wpadasz w pułapkę niezmiennej rutyny. Życie bez wprowadzania choćby drobnych zmian od czasu do czasu staje się okropnie… nudne. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że tutaj można dopatrywać się przyczyn ich obniżonego nastroju, trudności w relacjach, czy braku satysfakcji z wykonywanej pracy.

2. Nie uczysz się nowych rzeczy. Świat się zmienia, czy tego chcemy, czy nie. Można mieć w głowie złudne przekonanie, że skoro my stoimy w miejscu, inni ludzie również się zatrzymali… nic bardziej mylnego.

3. Jakość twojego życia się nie zmienia. Jeśli niczego w swoim życiu nie zmieniasz, niczego również nie jesteś w stanie poprawić. Wiele problemów, które czekają na rozwiązanie, wymagają nowego, świeżego podejścia. W końcu, skoro twoje stare sposoby działania nie przyniosły upragnionego rezultatu, skąd myśl, że tym razem zadziałają?

4. Nie rozwijasz zdrowych nawyków. Złe nawyki mają to do siebie, że rozwijają się w mgnieniu oka. Wypracowanie tych pozytywnych wymaga uporu i gotowości do spróbowania nowych rzeczy.

5. Brzydko mówiąc – zostajesz w tyle. Bardzo dobrze widać to w długoletnich związkach, w których jedna strona wciąż stawia sobie nowe wyzwania, rozwija się prywatnie i zawodowo, a druga tylko narzeka, że jej partner nie jest już tym człowiekiem, co 20 lat temu. I bardzo dobrze – nie powinien być. Każdy z nas się zmienia, jednak niektórzy wolą nadać tym zmianom konkretny kierunek.

6. Im dłużej zwlekasz, w tym trudniejszej sytuacji się stawiasz. Klasycznym przykładem będą tu osoby uzależnione, np. od nikotyny. Jak myślisz – łatwiej rzucić po wypaleniu pierwszej paczki, czy 20 latach nałogowego palenia? Druga, bardzo częsta tendencja u osób zwlekających ze zmianą to czekanie na ten odpowiedni moment/znak/dzień w kalendarzu, itd. Obserwujemy to szczególnie wyraźnie na przełomie grudnia i stycznia, gdzie wszyscy zaczynają coś nagle wprowadzać do swojego życia od nowego roku. Inni preferują mini-rewolucje rozpoczynające się z każdym kolejnym poniedziałkiem…

CO POMOŻE CI W AKCEPTACJI I WPROWADZENIU ZMIAN?

Kilka pytań pomocniczych i zbiór zagadnień, nad którymi warto pomyśleć na papierze:

1.Zbierz argumenty za i przeciw.

Dlaczego tak naprawdę chcesz wprowadzić te zmiany?

Dlaczego są one dla ciebie ważne?

2. Bądź świadomy swoich uczuć.

Trudno ci się przyznać do problemu?

Jakie emocje mają wpływ na twoje wybory?

Czy boisz się, że nie zdołasz wprowadzić wybranych zmian na stałe?

Martwisz się, czy dasz radę przez to przejść? Czujesz lęk przed porażką?

Czy czujesz smutek, że musisz z czegoś zrezygnować?

3. Panuj nad negatywnymi myślami.

Sposób, w jaki myślisz o planowanych zmianach ma ogromny wpływ na twoją motywację. Bądź czujny i staraj się wychwycić negatywne, sabotujące twoje wysiłki myśli w momencie ich pojawienia. Te, które najczęściej namawiają do rezygnacji, brzmią np. tak:

I tak nie dam rady.

Nie poradzę sobie z czymś takim.

Nie jestem w stanie zrezygnować z tej rzeczy.

W sumie, wcale nie jest teraz tak źle.

Nie ma sensu, żebym nawet zaczynał, bo już wcześniej mi się nie udawało.

Taki już jestem, to jest mi pisane.

4. Zaplanuj cały proces.

Aby uniknąć po drodze niepotrzebnych niespodzianek i nie tracić energii na doraźne łatanie dziur w całym procesie, warto przygotować sobie wcześniej solidny plan/harmonogram wdrażania zmian.

  • Określ cel, który będziesz chciał osiągnąć w ciągu kolejnych 30 dni.
  • Wskaż konkretne zmiany w zachowaniu, które codziennie będą cię do niego przybliżać.
  • Opracuj plan ryzyka – postaraj się przewidzieć ewentualne przeszkody, jakie pojawią się na twojej drodze.
  • Ustal sposób raportowania/rozliczania się ze swoich zadań.
  • Śledź swoje postępy.

5. Fake it, until you make it.

Chyba jedno z najpopularniejszych amerykańskich powiedzonek motywacyjnych, znaczące tyle: zachowuj się jak ktoś, kim chcesz się stać. Już teraz.

Zobaczysz, że już sama decyzja o zmianie uczyni cię silniejszym.

Co w podejściu do zmian i ich wprowadzania sprawia ci najwięcej trudności? Który etap stanowi największe wyzwanie?

(Visited 115 times, 115 visits today)

PRZECZYTAJ TAKŻE