Jak odkryć, co chcę robić w życiu? 5 kroków do znalezienia swojego powołania

Jak odkryć swoje powołanie w kilku krokach? 

Początki rozwoju zawodowego są trudne. Niewiele osób wie na starcie, jakie jest ich powołanie oraz jak połączyć zarabianie pieniędzy z satysfakcjonującym zajęciem. Odbijamy się od miejsca do miejsca, szukając naszej zawodowej tożsamości.

Jak możemy ułatwić sobie te poszukiwania? Co zrobić, by w końcu odpowiedzieć sobie na to palące pytanie: co chcę robić w życiu?

1. NIE CZEKAJ – TESTUJ

Jak się przekonać, że wybrany kierunek działań to ten właściwy? Trzeba testować różne scenariusze. Możemy całe życie tkwić w przekonaniu, że wiemy dokładnie, co jest naszym powołaniem. (Nie)stety życie pisze własne historie i nie raz brutalnie weryfikuje nasze wstępne założenia.

Dlatego, nie zniechęcaj się, gdy Twoja pierwsza, druga, czy trzecia rola zawodowa nie jest tą właściwą. Nie traktuj ich jak zmarnowanego czasu. Wszystkie doświadczenia, które zbieramy po drodze mogą przydać się na naszym docelowym stanowisku marzeń. Moja dotychczasowa wiedza i umiejętności zdobywane były w wielu różnorodnych miejscach, m.in. szpitalu, areszcie śledczym, korporacji, startupie… One wszystkie doprowadziły mnie do własnej działalności i wyraźnej wizji tego, co chcę w życiu robić.

2. ZAUFAJ SOBIE

Rozum podpowiada komfort, pieniądze, bezpieczeństwo, a serce mówi pasja, ryzyko, spełnienie? Nie zawsze da się pogodzić jedno z drugim. Nie zawsze mamy również warunki, by eksperymentować. Jednak Ci, którzy ufają sobie i wierzą w swoją własną wizję – dzięki ciężkiej pracy i determinacji znajdują sposób, by ją ziścić. Nie ignoruj swojej intuicji, w kształtowaniu swojego zawodowego – Ja.

3. IGNORUJ WIZJE INNYCH (NAWET NAJBLIŻSZYCH)

Nie zrozumcie mnie źle – nie chodzi o zamykanie się na konstruktywną krytykę drugiej strony, a o „wchodzenie sobie do głowy”, zarażanie się cudzym pesymizmem i wątpliwościami. Nie wszyscy muszą rozumieć naszą motywację, czy specyfikę branży, w której chcemy się rozwijać. Na drodze do realizacji swojego pomysłu, usłyszysz wiele „dobrych rad”, które (mimo szczerych chęci pomocy doradcy) nie raz skutecznie podetną Ci skrzydła. W tym momentach przypomnij sobie – dlaczego właściwie chcesz to robić? Twoje dlaczego musi być naprawdę mocne, by przetrwać.

4. NAJPIERW LUDZIE, PÓŹNIEJ PIENIĄDZE

Nie namawiam Cię, wbrew pozorom, do pełnoetatowego wolontariatu. Lubię zarabiać pieniądze. Potrzebuję je mieć, by żyć i rozwijać się. Przez długi czas byłam przekonana, że to wokół nich musi kręcić się mój rozwój zawodowy, bym czuła się spełniona. Niestety, poczucie spełnienia nie jest wprost proporcjonalne do zarobków – byłoby to zbyt proste. W moim myśleniu i stosunku do pieniędzy musiała zajść pewna transformacja – musiałam zrozumieć, że pieniądze powinny być skutkiem ubocznym moich działań na rzecz innych. Dopiero wtedy, kiedy będę robiła coś z pełnym przekonaniem, zaangażowaniem i poczuciem misji będę mieć szansę na dobre zarobki.

Jaki z tego wniosek? Niech pieniądze nie grają głównej roli – stawiaj dobro innych na pierwszym miejscu, a wynagrodzenie przyjdzie z czasem.

5. PRZERZUĆ SWOJĄ WIZJĘ NA PAPIER – ZACZNIJ PLANOWAĆ

Zastanów się, jakie kroki musisz podjąć, by Twoja wizja stała się rzeczywistością. Czego potrzebujesz do realizacji swojego celu? W jakim czasie chciałbyś się zamknąć? Spróbuj stworzyć plan działania na najbliższy kwartał, pół roku i rok. Ustal, po czym poznasz, że cel został osiągnięty. Jak zmierzysz swoją efektywność?

Aby pomóc Ci w przelaniu swoich myśli na papier, przygotowałam dla Ciebie roboczy arkusz do pobrania, który ułatwi planowanie Twoich działań w kolejnych trzech miesiącach:  

POBIERZ: 3-MIESIĘCZNY ROZWOJOWY PLAN DZIAŁANIA

I na koniec, jeszcze jedna myśl…

PAMIĘTAJ – NIE MUSISZ ODNIEŚĆ SPEKTAKULARNEGO SUKCESU

Brzmi dziwnie? Myślisz, że powinnam zachęcać Cię i motywować do niezwykłych osiągnięć na większą skalę? Osobiście uważam, że nie każdy z nas musi mierzyć tak wysoko. Nie musimy podbijać, ani ratować świata, nie musimy działać globalnie, ani zarabiać milionów. Każdy z nas sam powinien definiować pojęcie sukcesu.

To, do czego Cię namawiam – niezależnie od tego, czym się zajmujesz, czy rozwijasz się zawodowo, czy jesteś rodzicem na pełen etat – to krytyczne podejście do narzucanych z góry szablonów na spełnione, idealne życie.

Codzienne życie każdego człowieka jest pełne heroizmu – nie trzeba zostawać astronautą, by robić rzeczy wielkie.

Z tą myślą chcę Was zostawić. Mam nadzieję, że to, co zrodzi się w Waszych głowach, prędzej, czy później ujrzy światło dzienne.

Zachęcam Was do podzielenia się poniżej swoimi wizjami i planami – może łatwiej będzie je zacząć realizować?

 

(Visited 521 times, 74 visits today)

PRZECZYTAJ TAKŻE