Dziękuję Ci Mamo za…

one-wedding-297724

Jak często wypowiadamy te trzy słowa? I dlaczego Dzień Matki powinien być obchodzony przez 365 dni w roku? 

No właśnie. Uwaga – ten wpis jest tym z rodzaju bardziej osobistych.

Nie trzeba specjalnej okazji ani ustalonego dnia w roku, by powiedzieć Mamie, że się ją kocha. By podziękować za pewne rzeczy. By przyjechać z drugiego końca kraju na kawę. By chociaż przez godzinę o nic się nie kłócić. By nie wypominać, nie wracać do tego, co było, wyzbyć się żalu za te wszystkie „przebrałabyś się”, „zachowuj się”, „schudłabyś”. To ich specyficzny język miłości, który oprócz szpilek, niesie też wyraz troski. Wszystkie to wiemy, a i tak unosimy się gniewem. Taki już urok relacji matki z córką.

Kłótnie z mamą są jak burze z piorunami, po których przychodzi świeże powietrze. I dużo przemyśleń. I nowa perspektywa. Jest to ten szczególny rodzaj związku, w którym nawet z najgorszej awantury wychodzi coś dobrego.

Dziękuję Ci Mamo, że dzięki Tobie jestem takim, a nie innym człowiekiem. Dobrze mi ze sobą przede wszystkim dzięki Tobie i tego, jak wyglądało moje dzieciństwo.

Dziękuję Ci, że wychowałaś mnie na zaradną, „ogarniającą” kobietę. Dzięki Tobie nie jestem jakimś bezradnym lelum polelum.

Dziękuję, że byłaś przy mnie, gdy świat się walił. Gdy myślałam, że nic dobrego mnie już nie spotka, a szczęście opuściło mnie na dobre.

Dziękuję Ci za świadomość, że czegokolwiek bym nie spaprała, mam w Tobie oparcie. I bezwarunkową akceptację, mimo tego, że swoje i tak usłyszę. ;)

Dziękuję Ci, że jesteś blisko, niezależnie czy tego potrzebuję, czy nie oraz że zawsze służysz wiedzą i gotowym rozwiązaniem.

Dziękuję Ci za wiele, wiele innych rzeczy, które można by wymieniać bez końca.

Dzień Matki powinien być co dzień. Zgadzacie się ze mną?

PRZECZYTAJ TAKŻE