Czy tatuaż świadczy o człowieku? | Psychologiczne aspekty tatuowania się

tat

Pomimo, że sztuka tatuowania jest obecna wśród nas już od ponad pięciu tysięcy lat, wywołuje wciąż skrajne emocje. Dopiero w ostatnich dekadach zyskała ona znacznie na popularności – na ulicach, zwłaszcza większych miast,  roi się od osób, które zdecydowały się w ten sposób ozdobić swoje ciało. Dla niektórych tatuaż to dzieło sztuki, inni stawiają znak równości między nim a patologią. Co kieruje człowiekiem, który decyduje się na tatuaż? Przedstawię najpierw, jak wygląda to z perspektywy psychologicznej, a później powiem kilka słów na temat swoich tatuaży i mojej motywacji.

CO MOTYWUJE OSOBY TO TATUOWANIA SIĘ?

Tak naprawdę – ile osób, tyle motywacji. Mało jest badań, które wzięłyby pod lupę czynniki motywujące osoby do tatuowania się. Jednak pewna grupa psychologów (Armstrong, Owen, Roberts i Koch, 2002) pokusiła się o wyodrębnienie trzech grup motywów decydowania się na tatuaż:

1. ESTETYCZNE – „podobają mi się”, „chciałabym mieć piękny wzór na ciele”, „tatuaż potrafi być dziełem sztuki”;

2. INDYWIDUALNE – „chciałbym za jego pomocą wyrazić siebie”, „chciałbym być inny, wyjątkowy”;

3. SPOŁECZNE – „chciałbym być, jak… (np.moi znajomi)”; „chciałbym pokazać światu, że należę do…(nazwa grupy)”;

Trzecia grupa jest najmniej powszechna, najczęściej ludzie decydują się na tatuaż z osobistych lub estetycznych pobudek. Jak się pewnie domyślacie, wytatuowane kobiety częściej od mężczyzn kierują się estetyką. :)

Istnieje jeszcze jedna, bardziej rozbudowana klasyfikacja, ale nie będę jej tutaj przytaczać, ponieważ wiele punktów zawiera się w tych powyżej. Zainteresowanych odsyłam do badań Wohlrab, Stahl i Kappeler (2007), którzy wyłonili aż dziesięć kategorii motywów do zrobienia tatuażu.

CZY TATUOWANIE SIĘ UZALEŻNIA?

Gdy zdecydowałam się na mój pierwszy tatuaż, usłyszałam od wielu osób, że jak już zacznę, to sukcesywnie będę do salonu wracać. Nie sądziłam wtedy, że faktycznie może w tym być ziarnko prawdy (coraz częściej zdarza mi się myśleć o kolejnym…).

Z badań wiemy już, że tatuowanie ma niewątpliwie uzależniający charakter. Podczas zabiegu wyzwalane są endorfiny, które uśmierzają ból i wyzwalają pozytywne emocje. Niektórzy ludzie uzależniają się od tatuowania psychicznie – mają ciągłą potrzebę utrwalania na ciele ważnych dla siebie momentów w życiu, dat, wspomnień, czy wyznawanych wartości.

suntattoo

CZY TATUOWANIE MA ZWIĄZEK Z SAMOOKALECZANIEM?

Część badaczy (Ferguson, 1999; Sullivan, 2001) odrzuca wniosek, iż tatuowanie ciała powinno być automatycznie rozumiane jako okaleczenie.

Mosher, Oliver i Dolgan (1967) wykazali, że osoby niepełnosprawne lub oceniające siebie jako wyjątkowo brzydkie rzadko się tatuują. Ponadto osoby już wytatuowane żywią bardziej pozytywne uczucia względem własnego ciała w porównaniu z osobami niemającymi tatuaży. Drews, Allison i Probst (2000) wykazali, że wytatuowani mężczyźni oceniali siebie jako bardziej atrakcyjnych, niż mężczyźni niemający tatuaży. Dla porównania samookaleczający się pacjenci psychiatryczni mają bardziej negatywne odczucia względem własnego ciała niż ich rówieśnicy bez skłonności do autoagresjii (Claes, Vandereycken, Vertommen, 2003). Może to być jeden z argumentów za tym, iż nabywanie tatuaży nie jest równoznaczne z samookaleczeniem się.

CECHY OSÓB Z TATUAŻEM

Według dostępnej literatury na temat cech osób tatuujących się, są one bardziej skłonne do podejmowania ryzyka i do korzystania z używek, a także mniej konformistyczne.

Drews, Allison i Probst (2000) wykazali, że tatuujący się mężczyźni palą więcej papierosów i mają większą liczbę partnerów seksualnych. Istnieje także większe prawdopodobieństwo wejścia przez nich w konflikt z prawem. W przypadku kobiet, które się tatuują, także występuje większe prawdopodobieństwo, że będą przejawiały one zachowania przestępcze (np. kradzieże w sklepie), jak równie korzystały z używek innych niż alkohol (Stephens, 2003).

Niestety w pracy (pt. „Psychologiczne aspekty tatuowania się”, autorstwa Roberta Nowaka), na której opierałam się pisząc ten artykuł, nie zostało ujęte, jak badacze dochodzili do tych wniosków. O ile można policzyć ilość wypalonych papierosów, czy wypitych piw, to chyba zbyt wiele zmiennych wpływa na ewentualne wystąpienie zachowań przestępczych. Tatuaż nie wpływa na nie bezpośrednio, może jedynie wskazać, że osoba należy np. do jakiejś grupy przestępczej, ale to ta grupa, nie wzór na ciele, jest czynnikiem wyzwalającym zachowania antyspołeczne.

Wciąż pozostaje niewyjaśnione pytanie, kiedy tatuowanie jest tylko formą ekspresji samego siebie lub zamiłowaniem do pięknych rzeczy, a kiedy staje się czymś więcej. Na „nienormalność” składa się wiele elementów, które muszą razem wystąpić, zależy ona w dużej mierze od społecznego kontekstu.

Czy np. tatuowanie gałek ocznych jest normalne, czy już nie? Gdzie kończy się „sztuka”, a zaczyna „nienormalność”? Jestem bardzo ciekawa waszej opinii.

PRZECZYTAJ TAKŻE

  • Pingback: 10 najczęściej czytanych wpisów Będkowskiej w 2015 roku | bedkowska.es()

  • Rafał Rafalski

    Uważam większość ludzi z tatuażami za lewacką watahe zalewająca świat.

  • Pingback: 10 NAJCZĘŚCIEJ CZYTANYCH TEKSTÓW BĘDKOWSKIEJ W 2016 ROKU | bedkowska.es()

  • Ja bardzo lubię tatuaże, które bazują na geometrycznych kształtach albo z drugiej strony są wzorami, które pokrywają większą część ciała. Co do tatuowania gałek ocznych czy zębów – to kwestia indywidualna, osobiście twierdzę, że nie ma tu większego znaczenia, czy tatuujemy skórę, czy inną część ciała o ile jesteśmy przekonani do słuszności tego dzieła.

  • DwubieguNova

    Ile masz tatuaży? Ja 10 i ciągle mi mało. Maja dla mnie wartość estetyczną, emocjonalną (odreagowanie), symboliczne. Robię teraz materiał na ten temat na swój kanał i tak trafiłam do Ciebie :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://www.youtube.com/DwubieguNovaVlog (kanał o chadzie)

  • Ja od kilku lat marzę o dziarce, szukam inspiracji, myślę, szkicuję, już nawet byłam umówiona! Ale zrezygnowałam. Zbyt wiele widzę minusów, wiele niewiadomych, ryzyko,że będę żałować. Przyjęłam to jako znak jeszcze-niegotowości :)
    A jeśli chodzi o zachowania mężczyzn, którzy się tatuują… Znam jednego, który ma ich dużo i tak, lubi ryzyko, jest skłonny do uzależnień i miał problemy z prawem ;)
    Jednak zmienia się na lepsze i ma dobre serce. A wiele z tych tatuaży jest dziełem Sztuki i barszo przyjemnie się na nie patrzy! :)
    Ciebie podziwiam za odwagę, której mi brak :) niestety!

  • Mam jeden tatuaż, który zrobiłam, bo coś dla mnie znaczy (moje motto życiowe) i planuję kolejne. Problemem jest zdanie moich rodziców. Dla nich to szpecenie swojego ciała. W ogóle nie rozumieją, że mi się to podoba. Do tego przywykli, ale póki z nimi mieszkam nie będę ich denerwować, chociaż teraz bardzo mi się marzy jednorożec na przedramieniu. Nie taki duży, ale jednak :D I dla wielu osób to dziecinne, ale dla mnie ten wzór również ma jakieś znaczenie. Więc ja chyba jestem osobą z drugiej grupy.
    Muszę jednak przyznać, że widząc niektóre tatuaże zastanawiam się co ludzie mieli w głowie… Ale z drugiej strony to nie moja sprawa, więc niech sobie każdy robi ze swoim ciałem co chce :)

  • Sylwia C

    Podobają mi się tatuaże na czyimś ciele, jednak sama bym nie chciała…nie chodzi o odwagę, lecz nie chcę upiększać swojego ciała tatuażami..

    http://www.fitrecipesbyme.blogspot.com/