Czego pragną mężczyźni? 12 rzeczy, których oczekuje od ciebie twój partner, a o których nigdy ci nie powie

scarlett-johansson (1)

Nie, nie figury modelki. Ani francuskiego coq au vin na obiad. Nie musisz nosić dekoltu do pasa, ani powiększać piersi do rozmiaru Z. Wbrew powszechnym mitom, mężczyźnie (nie)wiele potrzeba do szczęścia.

CZEGO ONI CHCĄ?

12. ZADBANEGO WYGLĄDU

Zadbany nie znaczy z okładki magazynu Shape. Nie musisz mieć nóg do nieba i buźki Scarlett Johansson. Skoro z tobą jest to znaczy, że coś w tobie go uwiodło – oczy, uśmiech, włosy…? Skup się na swoich zaletach i podkreślaj je. To, co różni nas od innych jest w nas najpiękniejsze – bo TYLKO nasze. Dlatego nie łudź się, że wyhodujesz sobie dłuższe nogi, czy większe oczy. Jeśli coś ci w tobie przeszkadza – pracuj nad tym, na co masz wpływ.

Nie podchodźmy do mężczyzn, jak do pustaków, którzy tylko patrzą w dekolt. Tacy też się znajdą (kobiety również), ale owe egzemplarze cię chyba nie interesują, prawda? Poza tym, my kobiety również nie przepadamy za „zapuszczonymi” panami…

11. PEWNOŚCI SIEBIE

Mężczyzna powinien wiedzieć, że dobrze czujesz się sama ze sobą. Pewna siebie kobieta, to atrakcyjna kobieta, której nie trzeba o tym fakcie przekonywać. Jeśli od czasu do czasu przekształcasz się w męczybułę, która co chwilę pyta: „kochanie, a podobam ci sięęę…?”, „a co lubisz we mnie najbardzieeej?”, co byś kocie we mnie zmieniiiił?” – przestań to robić. Nie chciałabyś, by twój facet zmieniał się w taką popierdółkę.

10. PARTNERSKIEJ RELACJI

Nie ważne, jaki jest wasz obecny status. Czy jesteś jego dziewczyną, narzeczoną, żoną. W każdej z tych ról jesteś jego partnerką. Nie matką, nie córką (czasem kobiety traktują partnera, jak opiekuna i sponsora w jednym, który pogłaszczę, kupi szpilki od Louboutina i wyśle do SPA raz w miesiącu) – partnerką. Wszystkie kwestie dotyczące was – waszego związku, mieszkania, rodziny, finansów, itp. dotyczą was w równym stopniu. W partnerskiej relacji nie żonglujemy odpowiedzialnością, „władza” sprawowana jest wspólnie.

9. NIEZALEŻNOŚCI

Mimo wciąż dominującej wizji rodziny, gdzie to mężczyzna zarabia więcej i głównie jego zadaniem jest utrzymanie swojej partnerki i dzieci – kobieta powinna być niezależna finansowo. Jak nie dla siebie, to właśnie dla niego. Daje to mężczyźnie pewne poczucie bezpieczeństwa (choć może się nigdy do tej potrzeby nie przyznać), że gdy u niego w pracy będzie się waliło i paliło – rodzina nie pójdzie na dno.

Niezależność finansowa to jedno. Drugim aspektem jest nie „zlewanie się” ze swoim partnerem w każdej z życiowych sfer. Bardziej atrakcyjne są kobiety, które mają własne zdanie, inne (niż wspólne) zainteresowania, hobby, pasje, znajomych, itp.

Mężczyzna sam również jej potrzebuje, o czym wiele kobiet zapomina („bo my to jesteśmy, jak jeden organizm!”, „wszędzie chodzimy RAZEM, przecież to naturalne”, „nie pojadę ze znajomymi na weekend w góry, przecież go nie zostawię!”)…

8. TROSKLIWOŚCI

Wiadomo już, że gdy mężczyzna złapie katar, zaczyna spisywać testament. Taki już ich urok. :) Troskliwość jednak nie tyczy się tylko sytuacji kryzysowych. To także zrobienie kanapki do pracy, wyprasowanie koszuli, czy zrobienie ulubionej herbaty. Nie chodzi o to, by mu „usługiwać” – chodzi o małe, miłe gesty, które zastępują słowa „zależy mi na tobie”.

Z troskliwością nie należy jednak przesadzać. Jeśli wam się zdarzy, najprawdopodobniej usłyszycie coś w stylu „dobrze, MAMO”.

7. PROSTEGO PRZEKAZU

Mężczyźni w komunikacji bardzo się od nas różnią. Nie wyłapują pewnych zakodowanych przez nas treści, niestety nie mają daru „domyślania się”. Preferują przekaz prosty, klarowny, bez drugiego dna. Chcesz, żeby coś zrobił? Po prostu mu to powiedz. Zaoszczędzicie sobie niedomówień, frustracji i kłótni o błahostki.

6. SZACUNKU

Byłam ostatnio świadkiem smutnej sceny – kobieta na ulicy spoliczkowała swojego faceta. Nie wzbudziła tym jednak większej sensacji, poza nielicznymi komentarzami typu: „uuuu….”, „ałć”, „to musiało boleć”. Nikt nie podszedł, nie zainterweniował. Gdyby to facet uderzył kobietę – w momencie stałby się tyranem i oprawcą. Nawet, gdyby jej „tylko” oddał. Rozumiecie do czego zmierzam, prawda?  Już nie mówię, o takim fundamentalnym szacunku, jak np. niewyzywanie go od najgorszych podczas sprzeczki.

5. WIERNOŚCI

Tego punktu chyba nie trzeba rozwijać. Jest tak oczywisty, jednocześnie tak istotny, że musiał znaleźć się w zestawieniu. Nikt nie lubi dzielić się tym, co dla niego najcenniejsze.

4. ZAINTERESOWANIA

Mężczyzna będąc z kimś związku oczekuje, że druga strona będzie interesować się jego życiem – osobistym i zawodowym. Z pozoru banalne pytanie „co tam w pracy”, nie jest takie bezwartościowe. Pokazujemy nim, że nie jest nam obojętne, co nasz partner robi przez większość dnia – czy robi to, co lubi, czy się w tym spełnia, czy… po prostu jest szczęśliwy.

3. ZAUFANIA

Najgorsze, co kobieta może robić mężczyźnie, to go prześladować. Wydzwaniać co 5 minut, gdy jest na firmowej imprezie. Sprawdzać facebooka, gdy przypadkiem zostawi w domu laptopa lub tablet. Chwytać za jego komórkę, gdy ten, niczego nieświadomy biedak, bierze prysznic. Nawrzeszczeć na niego, gdy kelnerka obdarzy go uśmiechem. To tylko nieliczne sytuacje z tych najbardziej żenujących i żałosnych.

2. PODZIWU

Mężczyźni to takie istoty, które uwielbiają być chwalone. I doceniane. Lubią, gdy pieści się ich ego. Dlatego warto zareagować na wiadomość o jego najświeższym sukcesie (choćby miałoby to być sklejenie modelu samolotu) nie jakimś tam „yhmmm…no spoko”, tylko szczerym „gratuluję skarbie/kocie/misiu/żabciu/dowolna zwierzyno!”. Bo z kim ma się dzielić swoimi sukcesami, nawet tymi najmniejszymi, jak nie z tobą? Gdy przestanie to robić – wtedy może być już trochę za późno. Chyba nie chciałabyś, by tak ważnymi chwilami dzielił się z kim innym.

1. BEZWARUNKOWEGO WSPARCIA

To, co moim zdaniem, chyba najistotniejsze. Mężczyzna powinien mieć poczucie, że po najcięższym, najbardziej beznadziejnym dniu wróci do domu i znajdzie u Ciebie ukojenie. Potrzebuje kogoś, kto go wysłucha, bez zbędnych docinek, czy przerywania. Kogoś, kto w milczeniu przytuli go do siebie. Kogoś, kto zawsze będzie na niego czekał. Kogoś, kto będzie tą jedyną, bezpieczną przystanią, do której może zwrócić się z każdym problemem.

Te rzeczy, które są dla niego najistotniejsze, mogą nigdy nie paść z jego ust. To my kobiety posiadłyśmy niezwykłą moc czytania między wierszami. Pamiętajcie:

Dodałybyście coś do tej listy? A może panowie uzupełnią? :)

PRZECZYTAJ TAKŻE

  • Pingback: Cechy idealnego mężczyzny | bedkowska.es()

  • Wyrażania miłości! Mój ukochany często mi przypomina, że bardzo lubi słyszeć, jak mowię, że go kocham. Niby oczywiste, gdy się z kimś jest, ale wypowiedzenie tych słów ma swoją moc :)

    • Zazwyczaj jest chyba odwrotnie, że to kobieta „domaga” się zapewnień, a tu proszę. Świetny punkt! :)

  • To zadziwiające jak wśród generacji silnych kobiet, nadal nie zauważa się problemu poniżanych mężczyzn. Nie uznajemy czegoś takiego jak przemoc w rodzinie, gdzie oprawcą jest kobieta, a gwałt na mężczyźnie to przecież nie gwałt. To chyba bardziej krzywdzące niż opinia, ze kobiety same są winne gwałtom bo ubierają się tak a nie inaczej. Jestem w trakcie czytania tego posta, ale musiałam przerwać czytanie i musiałam to napisać ;)

    • Mam podobne odczucia do Twoich, zwłaszcza gdy spojrzy się na to, kto w Polsce najczęściej popełnia samobójstwa – 8 na 10 osób to mężczyźni. Skądś się to bierze.

      • to prawda, że więcej mężczyzn skutecznie popełnia samobójstwo (kobiety, za to, podejmują więcej prób), ale wachlarz przyczyn jest o wiele szerszy…

        • Jak najbardziej. Tak jak napisała Agnieszka i Ty w komentarzu – przez to. że się nie mówi, albo nie mówi na poważnie, o tym problemie, wielu mężczyzn boi się do niego przyznać.

    • Aga to temat bardzo ciężki. Mężczyźni jako ofiary przemocy sami nie spieszą się, by uzyskać pomoc. Często związane jest to ze wstydem (wynikającym z pewnych społeczno-kulturowych aspektów) oraz z brakiem profesjonalizmu ze strony np. policjanta, który takie zgłoszenie miałby przyjąć – często ofiara w tym przypadku spotyka się – dosłownie – z wyśmianiem, a w najlżejszym przypadku, prychnięciem z politowaniem. Kobieta w takiej sytuacji nie powinna przesłuchiwać – i mamy patową sytuację.

  • Nic dodać, nic ująć :)

  • Musze poprosić mojego M. o opinię. Pewnie i tak się nie przyzna;)