Co mnie czeka w 2015 roku?

photo-1414924347000-9823c338079b

Pierwszy dzień stycznia wcale nie różni się od każdego innego dnia w roku – nie ma super mocy, która zapewni spełnienie się wszystkich noworocznych życzeń i postanowień. Trzeba mu jednak przyznać, że skutecznie mobilizuje miliony ludzi do obierania nowych celów – zrobiłam to i ja. Bo w grupie zawsze raźniej. I motywacja większa może niż zwykle. 

Dowiedziono, że podzielenie się z innymi ludźmi swoimi postanowieniami zwiększa prawdopodobieństwo ich dotrzymania – dlatego dzisiaj dzielę się z Wami swoją osobistą listą, mając nadzieję, że będziecie taką moją strażą, która przypilnuje, zmotywuje lub opieprzy, gdy będzie taka potrzeba. ;) A więc… to co postanawiam w tym roku uczynić:

Założyć sklep internetowy

Ma on być zarówno formą artystyczno – kreatywnego wyżycia się, jak i pierwszym krokiem do niezależności finansowej. Im dłużej szukam pomysłu na siebie, tym częściej widzę siebie, jako swojego jedynego szefa.

wprowadzić zmiany na blogu

Wasza odpowiedź na WYZWANIE 4 SFERY utwierdziła mnie w przekonaniu, że lubicie przezwyciężać samych siebie i intensywnie pracować nad sobą. Dlatego 2015 rok będzie pełen sezonowych wyzwań. Kolejne ukaże się już w lutym, a pracować będziemy nad relacjami! Już się nie mogę doczekać. :)

Kolejnym blogowym postanowieniem jest zwiększenie mojej aktywności. Jeden merytoryczny wpis w tygodniu to mało, a tyle rzeczy do opowiedzenia czeka! Cotygodniowe LINKOWNIE staną się miesięcznymi zestawieniami połączonymi z podsumowaniem miesiąca.

Kolejna rzecz to nowa zakładka POBIERZ, w której pojawiać się będą kolejne produkty do ściągnięcia. Na razie do pobrania dostępny jest ŚLUBNY PLANER, ale w tym roku mam zamiar dorzucić do niego kilka innych organizacyjnych (i nie tylko) pomocy.

pokonywać lęki i częściej opuszczać strefę komfortu

W zeszłym roku robiłam to zdecydowanie za rzadko. (Nie)stety prawdą jest, że zaczynamy rosnąć dopiero po wyjściu ze swojej strefy bezpieczeństwa.

Wybrać temat i rozpocząć pracę nad magisterką

Na samą myśl o tym, co mnie czeka, robi mi się słabo. Nie dlatego, że wiąże się to z ogromnym wkładem pracy – chodzi mi o moje wieczne niezdecydowanie. Nie mam pojęcia, o czym chciałabym pisać, jaki temat zgłębić. Boję się, że wybiorę coś, co będzie dla mnie ciekawe na chwilę, a nie wyobrażam sobie sytuacji, w której męczę się przez tyle miesięcy z tematem. Może macie dla mnie jakieś propozycje? Czy coś z zakresu psychologii wydaje się Wam szczególnie ciekawe? Nie oczekuję, że wybierzecie za mnie, ale może ktoś z Was ograniczy mi pole do poszukiwań. :) Biorę pod uwagę psychologię kliniczną, rehabilitacji oraz rozwojową.

nabrać dystansu

Muszę w końcu przestać przejmować się rzeczami, na które nie mam wpływu oraz tym, co myślą o mnie inni, a najlepszym lekarstwem na tę przypadłość jest nabranie dystansu. Branie odpowiedzialności za słowa i działania innych ludzi także w tym roku odpada. Moje nowe życiowe motto brzmi: Co zrobisz? Nic nie zrobisz… ;)

SKUPIĆ SIĘ NA SOBIE

Nie mam zamiaru wypiąć się na cały świat, ale trochę więcej uwagi poświęcić sobie i własnym potrzebom. Mam wrażenie, że w poprzednim roku zaniedbałam się, zawsze było coś ważniejszego, z wielu rzeczy rezygnowałam – w sumie do dziś nie wiem czemu. Nadszedł czas, by skupić się na sobie, częściej słuchać swojej intuicji oraz nauczyć się przebywać tylko we własnym towarzystwie.

A Ty kiedy zrobiłeś ostatnio coś dla siebie?

 

(Visited 9 times, 1 visits today)

PRZECZYTAJ TAKŻE