Co dała mi praca w korporacji? Moje wrażenia ze stażu

korpo

Pół roku minęło z prędkością światła. Obudziłam się rano, z dwoma myślami – „ale fajnie, w końcu się wyśpię” i „ale jak to? nie muszę jechać do pracy?”. Ogarnął mnie ten dziwny rodzaj smutku, kiedy z jednej strony cieszysz się, że trochę odpoczniesz, a z drugiej, że coś straciłeś.
Na około buczy się o samych wadach pracy w korpo i jasne, że ma ona ich wiele, nie da się ukryć. Jednak z tego względu, że BW w moim zamyśle ma być pozytywnym miejscem w sieci – skupię się na zaletach pracy w korporacji, nie na wadach. Tych dobrych stron również jest dużo. Co dała mi praca w korporacji? Oto moje wrażenia ze stażu.

1. Doświadczenie

Przede wszystkim. Nie łudźmy się, że jak przeleżymy do góry brzuchem całe studia, to bez problemu zaraz po nich znajdziemy pracę. Co raz więcej studentów decyduje się na pracę już na 1 roku – najczęściej w ramach wolontariatu, który wcale nie ustępuje płatnej pracy, na którą raczej na 1 i 2 roku studiów nie mamy co liczyć.

2. Kontakty

Biznesowe, ale też prywatne, które dla mnie są jeszcze cenniejsze. Poznałam masę świetnych osób, z którymi mój kontakt nie urwie się po tygodniu od zakończenia pracy. Miałam to szczęście, że trafiłam do wyjątkowego zespołu – ludzi życzliwych i pomocnych, nie nadętych „korpo-ludków”. Oprócz tego nawiązałam znajomość z ludźmi, którzy przyjeżdżali do nas z innych krajów, aby popracować tu przez pewien czas. Tyle batalii ile razem stoczyliśmy w urzędzie miasta, czy w bankach… aż, łezka się w oku kręci… międzynarodowe środowisko pracy to również duży plus.

3. Wyzwania

Było ich sporo – dla nieobytej mnie, z zerowym doświadczeniem w branży HR. Na samym początku wyzwaniem było umówienie kandydata na rozmowę. :) Z czasem obowiązków przybywało, a wyzwania rosły. Jednak każdy dodatkowy przypływ odpowiedzialności jakoś mnie nie przerażał, wręcz przeciwnie – cieszyłam się, gdy mogłam coś pociągnąć od początku do końca, gdy znałam odpowiedzi na wszystkie pytania, gdy mogłam pomóc komuś w jakieś sprawie, w której ktoś inny nie mógł. A jak wszystko się udało dopiąć, zmieścić się w czasie – jaka była radość i satysfakcja!

4. Pewną sytuację finansową

Oj tego będzie mi również brakować. Z kredytem na głowie, wykańczaniem mieszkania w perspektywie najbliższych kilku miesięcy – dalsza praca w korporacji byłaby dla mnie najlepszym rozwiązaniem. Wiadomo, że na stażu nie zarabia się kokosów, ale spokojnie wystarcza na przeżycie i można sobie jeszcze troszkę odłożyć. Wszystko zależy też od piastowanego stanowiska – wiadomo, że te związane np. z IT wiążą się automatycznie z lepszą płacą. Coś się kończy, coś się zaczyna… praktyki z uczelni czekają!

5. Możliwości

Chciałam przepracować minimum te 6 miesięcy, bo mniej więcej po takim właśnie czasie czułam się swobodnie w swoim działaniach. Okres wdrożenia się w kulturę i procedury nowej firmy jest bardzo czasochłonny, zwłaszcza jeśli jest to międzynarodowa korporacja z rozbudowaną i ciągle zmieniającą się strukturą. Ogarnięcie jej trochę mi zajęło, a i tak do końca nie kojarzyłam czasem kto jest kim. Po pół roku pracy jest się w stanie przejść do innej firmy i nie musieć uczyć się wszystkiego od nowa. Już nie będę musiała wystawiać towaru w Almie (jak po 1 roku) lub kelnerować (jak po 2 roku), tylko będę miała możliwość złożenia aplikacji do, powiedzmy, bardziej „rozwojowych” miejsc (oczywiście poprzednie prace również czegoś mnie nauczyły i miło je wspominam, jednak nie chciałabym ich wykonywać do końca życia).

Praca w korporacji nie jest łatwa, to fakt. Ale dobrze wybrany staż, który nie polega na parzeniu kawy, otwiera wiele nowych drzwi.

PRZECZYTAJ TAKŻE

  • Ciekawy artykuł

  • Mogę się pod wszystkim podpisać. Najważniejsze jest doświadczenie, a te zdobyte na stażu, na normalnym stanowisku pracy w dużej korporacji daje bardzo dużo i bardzo pomaga w przyszłej pracy.

  • Mogę się pod wszystkim podpisać. Najważniejsze jest doświadczenie, a te zdobyte na stażu, na normalnym stanowisku pracy w dużej korporacji daje bardzo dużo i bardzo pomaga w przyszłej pracy.

  • Z każdych praktyk można wydobyć coś dobrego jednak nic nie zrobi się samo ;) Jeśli będzie w nas chęć rozwoju oraz motywacja do działania będziemy mogli nabywać dzięki temu świetne doświadczenie.

    Pozdrawiam mega pozytywnie