Chłopiec w falbankach – czyli kilka słów o tożsamości płciowej

Lina

Zmiana płci to konieczność, czy wybryk? Czy osoba urodzona jako chłopiec, może czuć się kobietą? Czy dorosły mężczyzna poddający się operacji usunięcia penisa i wymodelowania pochwy jest w ogóle nienormalny? Dzisiaj kilka słów o tożsamości płciowej.

Trans, czyli kto?

Najważniejszą cechą określającą, kim jesteśmy, jest nasze poczucie płci. Jeśli to poczucie zawodzi, mamy do czynienia z zaburzeniem tożsamości płciowej, zwanym potocznie transseksualizmem.

Terapią leczy się większość zaburzeń seksualnych, jednak nie obejmuje ona zmian tożsamości, która w przypadku transseksualizmu jest kluczowa. Tożsamość płciowa jest tak głęboko zakorzeniona i niezmienna, że mimo starań terapeuty, czy osoby zainteresowanej – jej zmiana jest niemożliwa. Najlepszym wyjściem z sytuacji oraz metodą leczenia jest fizyczne ‚dopasowanie się’, czyli po prostu operacja zmiany płci.

Ludzie nie czujący swojej aktualnej płci to osoby w normie, często krzywdzone przez ogół „specjalistów”, najczęściej nie mających zielonego pojęcia o naturze tego zaburzenia. Nazywa się ich oszołomami, zboczeńcami, w przypadku nastolatków – rozpuszczonymi bachorami, które już same nie wiedzą co ze sobą zrobić więc wymyślają głupawe historyjki, by być w centrum zainteresowania.

Inna wersja mówi o „chorobie”. To chorzy ludzie. Piguła pomoże.

Jeszcze inna, że najskuteczniejsza jest terapia kościelna. Odbywa się w parafii, prowadzi ksiądz, dzieciak się wyspowiada i będzie ok. No nie. Modlitwa w zmianie płci nie pomoże.

Bolesny brak akceptacji

W grudniu zeszłego roku świat obiegła szokująca informacja o 17-letniej nastolatce, która urodziła się jako chłopiec, ale czuła się dziewczyną. Jej rodzice, głęboko wierzący, nie mogli pogodzić się z decyzją córki. Finał całej sprawy okazał się tragiczny.

eelah-Alcorn

Leelah urodziła się jako chłopiec. Ale pragnęła być dziewczyną. Popełniła samobójstwo. „Moja mama powiedziała, że to ja się mylę. Bo Bóg nie robi błędów” – napisała w liście pożegnalnym

Osoby transseksualne zderzają się z niezrozumieniem, szyderstwem, brakiem akceptacji – nawet ze strony najbliższych im osób, które w domyśle powinny stanowić źródło wsparcia. Borykają się z odrzuceniem i samotnością, co nierzadko prowadzi do powyższych rezultatów.

Chłopiec, czy dziewczynka?

Co może stać się z chłopcem, któremu nadaje się żeńskie imię, ubiera w dziewczęce stroje, a krewnym i innym ludziom przedstawia jako dziewczynkę? Oto niezwykła historia tytułowego chłopca w falbankach, jednego z bliźniaków, którego spotkał tragiczny wypadek.

Wypadek, który spowodował utratę penisa przez jedno z bliźniąt jednojajowych, dał początek jednej z najsłynniejszych historii przypadków w dziedzinie seksualności. Jest to historia z zaskakującym zakończeniem, które jeszcze do niedawna było trzymane w tajemnicy przed opinią publiczną i naukowcami.

W 1966 roku jednemu z bliźniąt jednojajowych, które miało w tym czasie 7 miesięcy, przydarzył się okropny wypadek. Podczas pewnego zabiegu Bruce Reimer został całkowicie obrzezany, gdy pewne urządzenie elektryczne spaliło mu penis. Brian, jego brat, nie doznał tego typu obrażeń. Począwszy od 17 miesiąca życia, rodzice zdecydowali się wychowywać Bruce’a jako dziewczynkę. Jednak, czy jego tożsamość płciowa mogła ulec zmianie?

Reimerowie zdecydowali się wychowywać Bruce’a według kobiecych stereotypów: fryzurę i stroje zmieniono na dziewczęce, dano mu różowe ubranka, bluzeczki z falbankami, a we włosy wpleciono wstążki. Bruce otrzymał nowe imię – Brenda; gdy miał 21 miesięcy, przeprowadzono operację plastyczną uformowania pochwy.

Już po roku Brenda wyraźnie preferowała sukienki i była dumna ze swych długich włosów. Stała się bardziej schludna i filigranowa niż jej brat bliźniak. Pani Reimer zaczęła przygotowywać Brendę do roli żony i gospodyni, a dziecko zaczęło naśladować jej czynności. W tym czasie Brenda wolała bawić się lalkami i w zabawie przejmować rolę matki, podczas gdy brat wolał bawić się samochodami lub naśladować czynności wykonywane przez ojca.

Około 6 roku życia dzieci te miały zupełnie inną wizję przyszłości. Brat chciał zostać strażakiem, policjantem lub kimś w tym rodzaju. Brenda powiedziała, że chce być lekarką lub nauczycielką. Stwierdziła też, że kiedyś wyjdzie za mąż. Jednak nie myślała o tym zbyt wiele, za to zdecydowanie chciała zostać lekarką. Zawody, jak policjant, czy strażak, nigdy do niej nie przemawiały.

W latach 80-tych dzieci te wkroczyły w okres dojrzewania i publikacje na ich temat nadal wskazywały na to, że bliźnię, które genetycznie było płci męskiej, a zewnętrznie płci żeńskiej, ujawnia niektóre, choć nie wszystkie aspekty utożsamiania się z rolą żeńską.

W czasie, gdy prasa zachwycała się tym, że Brenda „z zadowoleniem przeszła przez okres dzieciństwa jako dziewczynka”, wcale nie wykazywała ona cech żeńskich. Brian, jej brat bliźniak twierdzi: „Kiedy mówię, że w Brendzie nie ma nic z kobiety, to nie ma. Chodzi jak chłopak. Siada z rozsuniętymi nogami. Mówi o sprawach ważnych dla chłopaków, wcale nie interesuje jej sprzątanie domu, wychodzenie za mąż ani robienie sobie makijażu”.

W 6 klasie Brendzie zaczęto podawać pigułki estrogenowe, by wywołać rozrost piersi. Zareagowała wściekłością.Kiedy doktor próbował przekonać ją do poddania się plastycznej operacji wymodelowania pochwy, Brenda powiedziała matce, że jeśli jeszcze kiedykolwiek będzie musiała się z nim spotkać, to się zabije.

Kiedy skończyła 15 lat i całkowicie odrzuciła rolę żeńską, ojciec wyjawił ukrywaną przed nią do tej pory prawdę: że urodziła się jak chłopiec, ale uległa wypadkowi, w wyniku którego utraciła część genitaliów. Wtedy natychmiast zdecydowała się powrócić do wrodzonej płci, zmieniła imię na David, poddała się rekonstrukcji penisa i dziś tworzy szczęśliwy związek małżeński – z kobietą.

Ashenal

Jak widzicie, sytuacje są różne, jednak każda z nich ma wspólny mianownik – to osoba transseksualna wie najlepiej, kim jest – kobietą, czy mężczyzną. Nie rodzice, nie lekarz, nie sąsiad. Ona sama.

PRZECZYTAJ TAKŻE