ADHD – prawdziwe zaburzenie, czy wymysł farmaceutów? | 8 mitów na temat ADHD

adhd

Ostatnio, przeglądając facebooka, natrafiłam na artykuł , pt. Szok! ADHD nie istnieje?w którym autor powołuje się na rzekomą wypowiedź „wynalazcy” ADHD, który to przed śmiercią miał powiedzieć, że zaburzenie to wcale nie istnieje, a służyć miało jedynie robieniu dobrego interesu na sprzedawanych lekach. Po przeczytaniu tego jakże błyskotliwego i przecierającego oczy artykułu niebezpiecznie podniosło mi się ciśnienie. Dlaczego?

Autor artykułu w siedmiu krótkich akapitach udowadnia, że ADHD nie istnieje, podważając wszystkie dotychczasowe badania, uznając, że podawanie leków to „łamanie praw człowieka” , opisując Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne jako paczkę znajomych, która kręci wał za wałem, po to, by zarobić jak najwięcej kasy oraz odkrywczo i zbawczo dla nas oszukanych podaje, jakie są PRAWDZIWE powody nadpobudliwości dzieci. Widzicie – po co przeprowadzać latami badania, opracowywać wyniki, wyciągać wnioski, wdrażać leczenie z sukcesem (bo o tym w artykule nie ma ani słowa), skoro pan albo pani o pseudonimie „mk” (tak ciężko podpisać się pod czymś własnym nazwiskiem?) z portalu wPolityce.pl (!) wyłoży Wam wszystko krótko i treściwie w kategorii LIFESTYLE.

LIFESTYLE.

 Brak mi słów…

Irytuje mnie i boli, gdy ludzie wypowiadają się o czymś, o czym nie mają pojęcia, bo zwyczajnie nie chcę im się sięgnąć do wiarygodnego źródła. Dlatego przedstawiam Wam i  w skrócie obalam najpowszechniejsze mity dotyczące tego zaburzenia:

1. NADPOBUDLIWOŚĆ PSYCHORUCHOWA TO MODA, SZYBKO O NIEJ ZAPOMNIMY

Moda na chorobę? A widział ktoś modę na raka, schizofrenię, cukrzycę lub grypę? Ten argument jest dla mnie inwalidą.

2. ADHD TO TAKA NAUKOWA NAZWA CHAMSTWA, BY MÓC WYTŁUMACZYĆ DZIECI Z KAŻDEGO RODZAJU ZACHOWANIA

Termin zespołu nadpobudliwości psychoruchowej nie jest synonimem:

  • niespokojnego dziecka
  • żywego temperamentu
  • zaburzeń zachowania
  • agresji
  • celowego łamania norm (czyt. chamstwa)

Nieleczone ADHD lub źle leczone może prowadzić do powikłań w postaci zaburzeń zachowania.

3. NADPOBUDLIWE DZIECI SĄ NIEBEZPIECZNE DLA INNYCH 

Są agresywne, biją inne dzieci, rzucają przedmiotami, w szkole nie chcą SIĘ uczyć. Często celowo zachowują się źle.

Dziecko nie zachowuje się „źle” celowo. Na zaburzenie to składa się tzw. triada ADHD:

Zaburzenia uwagi (deficyt uwagi)
– bardzo długo zabiera się do odrabiania lekcji
– nie potrafi na długo skupić się w trakcie pracy
– wszystkie znajdujące się wokół niego przedmioty rozpraszają go
– ma kłopoty z zapamiętaniem przyswajanego materiału
– nie słyszy/nie odpowiada na polecenia
– nie pamięta co było zadane w szkole
– gapi się przez okno zamiast się uczyć

Nadmierna impulsywność
– brak przewidywania konsekwencji swojego zachowania
– rozpoczynanie zadania bez całkowitego zrozumienia instrukcji
– nie wysłuchiwanie poleceń do końca
– kłopoty z wykonywaniem złożonych i terminowych prac
– trudności w uczeniu się z wcześniejszych doświadczeń oraz ogólnych zasad
– częstsze uleganie wypadkom
– niewolnicy „już” i „zaraz”
– kłopoty z zaczekaniem na swoja kolej

Nadruchliwość
– biega w kółko
– jest stale w ruchu
– nie potrafi wysiedzieć w ławce przez całą lekcję
– wspina się na wszystkie meble
– ciągle się wierci
– woli zabawy ruchowe niż siedzenie w jednym miejscu
– nie usiedzi przy stole na imieninach u cioci
– je śniadanie biegając w kuchni
– nie dostrzega zagrożenia (często nabija sobie guza, siniaki, itp)Bardzo trudno ten objaw zahamować. Żeby rozpoznać nadruchliwość musi ona występować w dwóch środowiskach – rodzinnym i szkolnym.

4. ADHD TO PROBLEM DZIECIŃSTWA, Z TEGO SIĘ WYRASTA

Niestety NIE wyrasta się, tak jak nie wyrasta się z innych zaburzeń, czy chorób. Tak jak pisałam wcześniej – powikłaniami nieleczonego ADHD są często zaburzenia zachowania w życiu dorosłym.

5. NADPOBUDLIWOŚĆ JEST WYNIKIEM MIKROUSZKODZEŃ MÓZGU

Kiedyś ADHD zaliczano do MBD, tzw. zespołu mikrouszkodzeń mózgu. Niestety skrót ten nie funkcjonuje już od jakiś 15 lat.

6. DZIECI MAJĄ ADHD, PONIEWAŻ RODZICE SIĘ NIMI NIE ZAJMUJĄ. TO KWESTIA BRAKU WYCHOWANIA

Źródłem tego zaburzenia na pewno nie jest „brak wychowania”. Jeśli chodzi o dziedziczenie ADHD to jest ono porównywalne do dziedziczenia wzrostu, czy inteligencji (raczej przeciętne). Nie ma również jednoznacznego genu, który odpowiadałby za ADHD. Mówi się raczej o efekcie kumulatywnym, czyli działaniu wielu genów.

Istnieje także hipoteza monoamin (dopaminy i noradrenaliny), która zakłada, że u osób z ADHD występuje problem z wychwytem wtórnym niektórych neurotransmiterów, przez co pobudzenie jest bardzo intensywne i twa dłużej.

7. NIE MA CO SIĘ PRZEJMOWAĆ OBJAWAMI,  BO I TAK KIEDYŚ BĘDĄ MNIEJSZE

Nie, nie będą mniejsze, wręcz przeciwnie – będą w pewien sposób ewoluować, przekładając się choćby na:

  • osiągnięcia szkolne dziecka (poniższe liczby najlepiej trafiają do rodziców):- tylko 25-35% chorych na ADHD kontynuuje naukę
    – 60% zostaje zawieszonych
    – 14% zostaje wyrzuconych
    – 30-40% przerywa naukę w szkole na zawsze
    – 20% wstępuje na studia wyższe
    – tylko 5% kończy studia
  • oraz każdą inną sferę późniejszego nastoletniego i dorosłego życia- skłonność do uzależnień (hazard, gry, alkohol, papierosy, narkotyki)
    – częstsze wypadki
    – większa podatność na depresję
    – w grupie tej znajduje się dużo nastoletnich matek i osób podejmujących ryzykowne zachowania seksualne
    – skłonność do wystąpienia zaburzeń lękowych
    – częstsze samobójstwa ( szczególnie w okresie adolescencji)

8. ADHD ROZPOZNAJE SIĘ ZA DUŻO

Jest tyle samo osób apatycznych co z ADHD, ale leczymy tylko te nadpobudliwe, bo są uciążliwe. Trzeba wziąć też pod uwagę dość dużą grupę, która posiada objawy subkliniczne, ale to jeszcze nie jest ADHD.

Jeśli chcecie pogłębić swoją wiedzę na powyższy temat, możecie sięgnąć do Psychopatologii Seligmana. Jest to lektura w sam raz na początek.

(Visited 44 times, 17 visits today)

PRZECZYTAJ TAKŻE