7 sposobów na bycie bardziej efektywnym od zaraz

david-paschke-173845

Znasz to uczucie, gdy wydaje ci się, że harujesz jak wół, a mimo to nie ubywa ci zadań na liście do zrobienia? Czasem może to być chwilowy zastój, gorszy dzień, wiesz – niskie ciśnienie. Zdarza się jednak, że nie jesteśmy tak efektywni, jakbyśmy chcieli, ponieważ np. naszym myśleniem rządzą pewne złe przekonania, nie jesteśmy świadomi, co jest dla nas tak naprawdę ważne lub po prostu od złej strony zabieramy się za robotę…

Na szczęście efektywność to taki konstrukt, nad którym można zacząć pracę od zaraz. Jak?

1. AKTYWNIE ZMIENIAJ RZECZYWISTOŚĆ

Ludzie dzielą się na dwie grupy – tych, którzy siedzą, narzekają i wyrokują, kogo powinno się winić za obecną sytuację (w kraju, pracy, domu, osiedlu – bez znaczenia) oraz tych, którzy zdają sobie sprawę, że taka postawa nic nie wnosi.

Ci drudzy starają się dla odmiany ustalić, co można byłoby zrobić lepiej. Inaczej. Szukają rozwiązań, próbują spojrzeć na problem z różnych perspektyw. Nie siedzą biernie i nie czekają, aż sytuacja zmieni się sama.

Chcesz być bardziej efektywny – musisz zacząć działać. To całkiem logiczne.

2. ROZPOCZNIJ Z ZAKOŃCZENIEM Z TYŁU GŁOWY

Zastanawiałeś się kiedyś, jak chciałbyś podsumować siebie w dniu swojej śmierci?
Co chciałbyś powiedzieć i komu?
Co ujrzeć, patrząc wstecz na swoje życie?
Jakimi dokonaniami chciałbyś się pochwalić?
Co po sobie zostawić?
Jaki obraz siebie stworzyć w umysłach innych ludzi?

To ćwiczenie może wydawać ci się dziwne,  ale jego wykonanie przynosi niespodziewane efekty.

3.  ZWERYFIKUJ PRIORYTETY

W tym celu odpowiedz sobie na pytanie – na czym tak naprawdę zależy Ci w życiu. Ponad 80% Polaków deklaruje, że największą wartością  dla nich jest rodzina (źródło). Dlaczego więc swój wolny czas poświęcają na oglądanie  Kryminalnych zagadek CSI zamiast na zabawie z dziećmi lub randce z partnerem?

Narzekasz, że czytasz za mało książek, bo wciąż nie masz na nie czasu. Zgadnij, ile minut (czy nawet godzin) zyskałbyś, gdybyś nie trwonił czasu na scrollowanie Facebooka. To samo tyczy się ćwiczeń fizycznych, przygotowywania zdrowszych posiłków, itp. Niby jest to oczywiste, niby – bo wciąż popełniamy ten sam błąd.

4. GRAJ W GRĘ, W KTÓREJ WYGRYWA KAŻDY

Nikt nie musi przegrać, żebyś ty mógł wygrać. O niebo lepiej jest myśleć i funkcjonować w kategoriach win-win

photo-1416339276121-ba1dfa199912

5. PRZEDE WSZYSTKIM – STARAJ SIĘ ZROZUMIEĆ

W hierarchii ludzkich potrzeb bycie zrozumianym stoi bardzo wysoko.  Stajemy na rzęsach, by inni w końcu pojęli, co i dlaczego nam siedzi w głowie. A gdyby tak zacząć od drugiej strony? Spróbować włożyć tyle samo wysiłku w próbę zrozumienia drugiego człowieka? W wielu przypadkach to podejście gwarantuje przełom i wyjście ze stagnacji.

6.  DZIAŁAJ W ZESPOLE

Bo w grupie siła. :) Dobrze zgrany zespół ludzi o podobnych wartościach i określonym celu potrafi przenosić góry. Jeśli jest okazja, by wykorzystać potencjał każdej jednostki z osobna i połączyć siły w słusznej sprawie – czemu by z niej nie skorzystać?

7. ZADBAJ O NARZĘDZIA

Odpowiednie narzędzia to podstawa – nigdy nie powinieneś oszczędzać czasu na ich przygotowanie. Kiedyś oglądnęłam na YouTube historyjkę o mężczyźnie, który tępą piłą starał się ściąć drzewo. Podszedł do niego kolega i zapytał, czy nie lepiej byłoby mu ją naostrzyć, na co tamten odpowiedział: przecież to zajmie dużo czasu! :)

Nie wiem w jakiej branży pracujesz – ty wiesz najlepiej, czego ci potrzeba, by dobrze wykonać swoją pracę. Zadbaj o to, a oszczędzisz dużo czasu i nerwów.

***

 Co myślicie o powyższych wskazówkach? 

PRZECZYTAJ TAKŻE

  • Bardzo fajnie ujęłaś temat :) Ja też myślę, ze pierwszym etapem do tego, żeby zmiany „zaczęły się dziać” jest poznanie samej(go) siebie, bo dzięki temu m.in. poznajemy swoje prawdziwe potrzeby, priorytety itp
    A bez tego może się okazać, że dążymy do cudzych priorytetów, wcale nie zdając sobie z tego sprawy. Czego znów następstwem jest nasza niechęć do tego co mamy do zrobienia.

  • U mnie to sinusoida. Na początku daję z siebie 100%, potem moja efektywność szybko spada i zastanawiam się czy jest sens dalej działać.

    • Mam często podobnie, ale motywują mnie znikające punkty z listy „do zrobienia” i zazwyczaj nie zatrzymuję się tak na dobre. Robię przerwę na małą przyjemność (zazwyczaj jest to kawa i 20-min odcinek serialu) i lecę dalej. ;)

  • Ola

    Jestem nauczycielką więc chyba wszystko pasuje. :)