5 strategii unikania wyzwań, które stosujesz na co dzień

daria-nepriakhina-38583

Nadszedł ten długo oczekiwany dzień. Przespałam może dwie godziny, ponieważ przez całą noc rozważałam w głowie możliwe scenariusze. Czułam tę okropną kulę stresu w gardle i myślałam – a może zadzwonię rano i powiem, że się rozchorowałam?

PIĘKNE STRASZNE PIERWSZE RAZY

Cztery lata temu przeprowadziłam swoje pierwsze szkolenie. Działałam wówczas w Sekcji Trenerskiej naszego Koła Naukowego. Cyklicznie organizowaliśmy w jednym dniu serię kilku szkoleń z zakresu umiejętności miękkich – przeważnie przychodzili na nie inni studenci, ale zdarzały się również osoby starsze. Do dziś pamiętam, jak strasznie się denerwowałam tym wystąpieniem. Warsztaty nosiły tytuł: Efektywne planowanie i realizacja celów. Szczerze mówiąc, nie poszło najgorzej – pełna frekwencja, świetna, aktywna grupa. Tylko ja, mająca zaraz zejść ze stresu z tego świata.

Do dziś każdorazowo czuję stres przed pracą z grupą. Jej urok tkwi w tym, że nigdy nie wiesz, kto w tej grupie się znajdzie i jaki będzie mieć wpływ na ciebie i resztę uczestników. Jedna wielka niewiadoma. Dziś jednak strach mnie nie paraliżuje, a wręcz przeciwnie – mobilizuje do działania.

Przez pewien czas, gdy przychodziło mi stawić czoła jakiemuś wyzwaniu, miałam w zwyczaju robić unik. Nie chciałam narażać się na ewentualną porażkę, czy nieprzyjemności. Stałam w miejscu, myśląc, że to jeszcze nie ten moment – a to tylko jedna ze strategii unikania wyzwań, jaką podejmowałam. Moje następne szkolenie musiało czekać aż rok, żebym w końcu dojrzała do jego przeprowadzenia. Później już poszło z górki.

DLACZEGO UCIEKASZ OD PODEJMOWANIA WYZWAŃ?

A dlatego, że stosujesz strategie wspomniane w tytule. Przyjrzyjmy im się dokładniej.

 1. NAJPIERW TO, POTEM TAMTO

Zawsze jest coś ważniejszego, co musisz zrobić przed tym właściwym krokiem. Jeszcze strona, jeszcze wizytówki, jeszcze to, jeszcze tamto. Nie przechodzisz do sedna, bo ciągle znajdujesz coś, czemu nadajesz wyższy priorytet. Tym sposobem, sam siebie sabotujesz.

 2. DOPRACOWYWANIE BEZ KOŃCA

Nie opłaca się na starcie dopracowywać czegoś na błysk do samego końca – niewiadomo, czy nawet w tak idealnej wersji spodoba się odbiorcom. Lepiej wypuścić wersję niedoskonałą i w międzyczasie działać, niż dopieszczać coś bez kontaktu z potencjalnym użytkownikiem/klientem, itp.

 3. STAWIANIA CUDZYCH OPINII NAD WŁASNĄ

Zasięganie opinii u innych jest dobre, nie zrozum mnie źle. Informacje zwrotne na temat naszych działań pozwalają nam rosnąć, wprowadzać dobre zmiany. Mimo to, pamiętaj, że nigdy nie zadowolisz wszystkich – to ty wiesz najlepiej, w jakim kierunku chcesz się rozwijać.

 4. NIEDOCENIANIE WŁASNYCH DOŚWIADCZEŃ

Nie umniejszaj swojemu doświadczeniu. Każdy z nas przeżył coś, czym warto jest podzielić się z innymi. To, co najbardziej interesuje ludzi, to osobiste historie innych ludzi. :)

 5. NIEKOŃCZĄCA SIĘ EDUKACJA 

Jak machnę jeszcze dyplomik to już będzie ok. Powinno wystarczyć. Zamiast zdobywać doświadczenie, zdobywasz papierki. Nic nie zastąpi ci pracy ‚w terenie’, nawet najdroższy certyfikat.

W moim zawodzie, niestety bez miliona papierków ciężko dostać pracę. Sama jednak, często nieświadomie, stosuję wszystkie pozostałe.

A ty, które strategie sobie najbardziej upodobałeś?

(Visited 36 times, 9 visits today)

PRZECZYTAJ TAKŻE