12 zdań, których nie chciałabym usłyszeć zaraz po rozstaniu

break_up_wallpapers_8837608923

Każdy, kto ma za sobą jakieś rozstanie, spotkał się z przeróżnymi próbami pocieszenia ze strony rodziny, czy przyjaciół. Poniżej wymieniam zdania, które padają najczęściej, a które są nieziemsko irytujące. 

Ale pamiętajcie – adresat chciał dobrze. :)

1. Tego kwiatu jest pół światu!

No ok, zdaję sobie z tego sprawę, ale co z tego? Mój „kwiat” odszedł, związek zdechł, koniec, nie ma! Nagle wszyscy mężczyźni świata rzucą się mi na ratunek? No nie. Tak się tylko wydaje, ale przebierać za bardzo nie ma w czym – prawie wszyscy sensowni kandydaci już zajęci…

2. Z czyjej winy?

Głupie pytanie, bo leży ona zawsze gdzieś pośrodku. A w ogóle – czy to ważne? Będziemy to teraz rozdrapywać i analizować na dziesiątą stronę?

3. No i co teraz będzie?

Świat się skończy.

4. Przestań płakać.

Będę płakać, ile mi się podoba, no kurde. Rozstanie to niewesołe wydarzenie i nie wiem dlaczego miałabym sobie nie wylać trochę łez w poduszkę. Porządne wypłakanie, połączone z wyciem w pozycji embrionalnej najlepiej redukuje napięcie. No i w końcu zasnę ze zmęczenia, co normalnie by nie nastąpiło.

5. Nie histeryzuj.

Najważniejsza osoba w twoim życiu znika, ale proszę, zachowaj spokój. W końcu nic się nie dzieje, nie ma powodu do paniki. Masz wrażenie, że świat ci się wali na głowę, ale to mylne wrażenie. W końcu to tylko miłość twojego życia zostawiła cię na dobre.

6. Weź się w garść!

Ogarnij się, NATYCHMIAST! No bo ile można! Ty tu ryczysz, a ja się muszę tobą zajmować.

7. Zadzwoń do niego.

Nie wiesz po co? Zapytać go, co słychać?

No hej, wiem, że się rozstaliśmy, ale chciałam tak po prostu zapytać, co tam słychać i czy nie miałbyś może ochoty na jakąś kawę, piwo, kino, exseks na pocieszenie…?

8.  Nigdy go nie lubiłam.

Szkoda, że wcześniej nie powiedziałaś, że mój mężczyzna wydaje ci się nie w porządku. Co bym zrobiła z tą informacją, to już moja sprawa, ale chociaż może zwróciłabym na coś uwagę? Coś rzuciłoby mi się w oczy? Najlepiej podsumować go już po fakcie. Jakby twoje zdanie coś teraz wnosiło do całej sytuacji.

9. Mój kolega/kuzyn/brat/wujek jest singlem!

Fajnie. Już do niego lecę, nóg mi nie widać. Taka jestem zdesperowana.

10. Wróci!

Pewnie, że tak! Na kolanach, z różą w zębach, błagając o przebaczenie. I będziemy żyć długo i szczęśliwie. <3

11. Znajdziesz sobie nowego.

No raczej! Ale na chwilę obecną nienawidzę całego męskiego gatunku i nie mam ochoty zbyt prędko angażować się w coś nowego.

12. Wszystko się ułoży.

Chyba najbardziej irytujące zdanie w całym zestawieniu (no może na równi z pierwszym). Takie odkrywcze i rozwiewające wszystkie wątpliwości, które człowieka targają zaraz po rozstaniu.

Jakie inne stwierdzenia, czy pytania dorzucilibyście do tego zestawienia? :)

(Visited 58 times, 10 visits today)

PRZECZYTAJ TAKŻE