10 warunków wysokiej samooceny | Jak być szczęśliwym z samym sobą?

IMAG0582

Jednym z moich nowych postanowień jest praca nad własną samooceną, intensywne zgłębianie tego tematu oraz udoskonalanie podejścia do samej siebie. Poniżej przedstawiam Wam 10 warunków wysokiej samooceny, w których zawiera się odpowiedź na bardzo istotne pytanie: jak być szczęśliwym z samym sobą?

1. Porównuj się tylko i wyłącznie z sobą – nie z innymi.

W sumie niedawno przekonałam się, że porównywanie się z innymi (na różnych płaszczyznach) nic dobrego nie wnosi, a wręcz jest zupełnie bezsensowne i prowadzi do znacznego spadku samooceny. Każdy z nas jest inny nie bez powodu i głupotą jest prześciganie się z innymi, małpowanie cudzego wyglądu, stylu, itd. Do tego dochodzi nasza polska tendencja do tzw. porównania „w górę”, czyli brania za przykład jednostki, na których tle wypadamy blado i źle. Kobiety porównują swój wygląd z „idealnymi” ciałami modelek, mężczyźni marzą o portfelach wypchanych tak, jak te należące do biznesmenów z samymi sukcesami na koncie. Zapominamy o tym, co już mamy – o naszych zaletach, mocnych stronach, zasobach. Nie mówię, że ciągłe doskonalenie się jest złe. Uważam jednak, że trzeba to robić z głową i odpowiednio dobierać sobie wzór do naśladowania – taki, który będzie w realnym zasięgu.

2. Bądź milszy dla innych.

Tak jak traktujesz innych, traktujesz siebie. Twoje nastawienie „przelewa się” raz w jedną, raz w drugą stronę. Zauważ, że to, co wysyłasz do ludzi wraca do Ciebie. Uśmiechnij się do kogoś, a również dostaniesz uśmiech w odpowiedzi. Jak się z tym poczujesz? Oczywiście, że świetnie! Twoje nastawienie do siebie i świata zmieni się na lepsze, dzięki tak małym gestom. Powiedz komuś komplement. Uśmiechnij się. Wysłuchaj uważnie. Zobaczysz, jak zmieni się rzeczywistość i sposób jej odbierania przez Ciebie.

3. W trudnych chwilach bądź dla siebie przyjacielem.

Zamiast użalania się nad sobą i poddawania się w trudnych chwilach – zachowaj się tak, jakbyś był swoim najlepszym przyjacielem. Zdystansuj się i zapytaj: co poradziłby mi mój przyjaciel w tej sytuacji? Zwracaj się do siebie tak,  jakbyś był nim/nią. Taka zmiana perspektywy pomoże Ci uniknąć zanurzenia się w fali depresyjnych myśli, a zamiast tego – podejść do problemu kreatywnie i optymistycznie.

4. Przestań być perfekcjonistą.

Nie istnieje coś takiego jak perfekcjonizm. Tak samo jak nie istnieją „ideały”. Nikt nie jest, nie był i nie będzie idealny. Dlatego porzuć jak najszybciej tą fałszywą wizję siebie i przestań karmić się takimi banałami. Dążenie do bycia solidną /piękną /pracowitą /niezastąpioną /profesjonalną /wzorową np. studentką /…wstaw swoją propozycję…/ itd. jest dobre, ale ze świadomością, że nierealnym jest bycie najlepszą we wszystkim.

5. Szanuj siebie.

Nie mów o sobie źle. Nie umniejszaj swoich zasług. Nie bądź przesadnie skromny. Nie pozwól sobie na kąśliwe, obraźliwe komentarze pod swoim adresem. Broń swojego zdania (oczywiście w ramach kulturalnej, merytorycznej wymiany zdań) i nie poddawaj się ślepo tłumowi. Bądź krytyczny wobec wszystkiego co usłyszysz. Nie mam na myśli negowania wszystkiego, lecz dążenie do źródła. Nie daj się wykorzystywać.

6. Naucz się przebywać w samotności.

Oswój się ze swoim towarzystwem. Nie uzależniaj się od obecności innych. Wiecie, że dopiero w tamtym miesiącu, pierwszy raz byłam SAMA w kinie? Zawsze wcześniej czekałam na „coś” lub „kogoś”. Na narzeczonego, na znajomych, na jakąś specjalną okazję, albo nie wiem… specjalne zaproszenie chyba. Utarło się, że pewne rzeczy robi się tylko w towarzystwie. Ale co złego jest w samotnym wyjeździe w góry, wizycie w kinie, czy w kawiarni? No nic. Japończycy uważają, że jak ktoś się stołuje sam to znak, że coś z nim jest nie w porządku. Dobrze, że tu nie Japonia. ;)

7. Nie uciekaj.

W alkohol, fajki, neta, itp. Staw sobie czoła. Mówi się, że każdy z nas jest swoim największym wrogiem i ograniczeniem. Całkowicie się z tym zgadzam. Rzuć sobie wyzwanie i wygraj walkę z samym sobą!

8. Bądź u siebie na pierwszym miejscu.

Każdy z nas występuję w wielu rolach: córki, matki, studentki, ojca, wnuka, pracownika. Wszystkie role, w które wchodzimy, są nieodłączną częścią nas samych – nie możemy się od nich uwolnić. Ale mamy na nie wpływ, możemy je w pewnym stopniu modyfikować. Klucz to nie dać się zdominować którejś z nich. Trzeba posiadać w sobie pewne pokłady tzw. zdrowego egoizmu. Nie pozwolić się sobie zatracić w obowiązkach, zadaniach, powinnościach płynących z danych ról.

9. Spacyfikuj swojego wewnętrznego krytyka.

Jak często myślisz o sobie źle? Ile razy ganisz się za coś w myślach? „Znowu to zrobiłam źle”, „Jestem do niczego”, „Nic mi nie wychodzi”… Ucisz w sobie tego wiecznie niezadowolonego krytyka! Jego nigdy nie zadowolisz. Nie daj się mu zniewolić. To on systematycznie odbiera Ci radość życia i obniża samoocenę.

10. Pamiętaj o tym, jakie korzyści niesie ze sobą wysoka samoocena.

Po pierwsze – życie staje się łatwiejsze i przyjemniejsze przez zmianę spostrzegania siebie oraz zmianę w oczach innych.

Po drugie – z wysoką samooceną jesteś bardziej stabilny emocjonalnie. Nie przejmujesz się tak opinią innych, nie starasz się ciągle kogoś zadowolić. Nie czujesz także potrzeby zwracania na siebie uwagi i udowadniania sobie i inny pewnych rzeczy.

Po trzecie – wraz z wysoką samooceną wzrasta Twoja atrakcyjność – w oczach swoich i innych ludzi. W taki sam sposób, w jaki Ty postrzegasz siebie, będą Cię postrzegać inni. To Ty wysyłasz w świat sygnał „JESTEM ATRAKCYJNY/A”… zauważ, że postrzeganie kogoś jako osoby atrakcyjnej często nie ma nic wspólnego z czyimś wyglądem.

***

A Ty? Jesteś ze sobą szczęśliwy?

(Visited 1 518 times, 501 visits today)

PRZECZYTAJ TAKŻE