10 rzeczy, które możesz zrobić dla swojego zdrowia psychicznego już dzisiaj

mentalheath

Wymagają one bardzo niewiele, a wprowadzone do swej codziennej rutyny robią ogromną różnicę. Natychmiastowe efekty w postaci poprawy nastroju i ogólnego samopoczucia gwarantowane. :)

Wszyscy mówią o tym, jak to o siebie dbają. Chodzą na siłownię pięć razy w tygodniu. Jedzą tylko eko-rzeczy, czytają składy na etykietach. Rzucają cukier, palenie, fast-foody. Mierzą obwód w pasie dwa razy dziennie i dokumentują każdą spaloną kalorię.

Żeby tak każdy dbał równie intensywnie o swoje zdrowie psychiczne.

Jak to jest, że dodatkowy kilogram martwi nas bardziej niż długotrwały zły nastrój? Co musi się stać lub jak trzeba się poczuć, by nad naszą głową zaświeciła się czerwona lampka? Dlaczego nasze złe samopoczucie uzasadniamy najczęściej czynnikami zewnętrznymi – gorszym dniem w pracy, kłótnią z partnerem, brzydką pogodą?

Może po prostu „zapuściliśmy się psychicznie”?

O psychikę również należy dbać. Pielęgnować, jak włosy, czy paznokcie. Każdy dzień powinien nieść ze sobą jakiś mały rytuał, który pomoże zachować psychiczną równowagę oraz zdrowie.

1. SKUP SIĘ NA JEDNEJ RZECZY W JEDNYM CZASIE

Nie łap kilku srok za ogon, nie baw się w coraz mniej modny multitasking. Szybciej uporasz się z zadaniami z listy do zrobienia, gdy zajmiesz się osobno każdym z nich. Zobaczysz – zachwycisz się gwałtownym wzrostem swej produktywności.

2. BĄDŹ TU I TERAZ

Zostaw przeszłość w spokoju, gmeranie w niej nic nie zmieni. Myślenie o tym, co będzie za 20 lat też na obecną chwilę jest bez sensu. Szkoda twojego czasu i energii na gdybanie. Postaraj się być myślami tu i teraz.  Skup się na sobie, na tym, co cię otacza. Ćwicz bycie uważnym. Tracimy zbyt wiele  pięknych chwil i szczegółów wokół, tkwiąc w alternatywnej rzeczywistości.

3. ZRÓB SOBIE PRZERWĘ

Twój mózg ci podziękuję. Tak, jak każda inna część ciała po wysiłku, potrzebuje odpoczynku, z tą różnicą, że jeszcze trochę więcej. Dobierz taki system przerw, który najbardziej odpowiada tobie oraz charakterowi twojej pracy.

4. ZADBAJ O POTRZEBY CIAŁA

Głodny człowiek, to zły człowiek. Także słaby i niezdolny do produktywnej pracy. Nie ignoruj potrzeb swojego ciała – zadbaj o jego dobre odżywienie i nawodnienie oraz chociaż odrobinę ruchu. Wygodne, w miarę możliwości ergonomiczne miejsce pracy to również rzecz niezbędna.

5. ZAPISZ JEDNĄ RZECZ, ZA KTÓRĄ JESTEŚ DZISIAJ WDZIĘCZNY

Na co dzień nie uświadamiamy sobie, ile dobrego nas w danym dniu spotkało. Traktujemy te wszystkie rzeczy, jak coś, co należy nam się z urzędu. Coś, co powinno nas spotykać. Skupiamy się tylko na spóźnionym tramwaju lub opryskliwej pani w kiosku. Abstrahując od jakiś losowych przypadków – szczęście to coś, na co pracujemy my sami. Zapisywanie chociaż jednej małej rzeczy dziennie pomoże nam je dostrzec.

6. POWIEDZ SOBIE COŚ MIŁEGO

Powiedz sobie komplement, przybij piątkę w lustrze, krzyknij high five! . Dlaczego? Bo możesz. W kilka sekund polubisz się jeszcze bardziej.

7. POROZMAWIAJ Z BLISKĄ OSOBĄ

Nie wszystkie problemy można rozwiązać samemu. Czasem krótka rozmowa z przyjacielem potrafi pomóc w pozbyciu się ciężaru, uwolnieniu negatywnych emocji, zmianie perspektywy. A podzielenie się szczęśliwymi chwilami z kimś bliskim będzie jeszcze fajniejsze. :)

8. ZNAJDŹ CZAS TYLKO DLA SIEBIE

Postaraj się wygospodarować chociaż pół godziny w ciągu dnia tylko dla siebie. Zaszyj się z książką w wannie, idź na spacer. Spotkaj się ze sobą – swoimi pragnieniami, potrzebami, marzeniami. Każdy z nas potrzebuje chwili spokoju i czasu na małą aktualizację.

9. ZRÓB COŚ DLA INNYCH

Badania pokazują, że siejąc dobre uczynki lepiej czujemy się sami ze sobą. To całkiem rozsądne i nie ma w tym nic zdrożnego. Niektórzy uważają, że jeśli robisz coś dla innych tylko po to, by się lepiej poczuć, to twoja motywacja nie jest wystarczająco szlachetna. Przecież dobry uczynek nie przestaje nagle być wówczas dobrym uczynkiem. A więc – do dzieła!

10. POŁÓŻ SIĘ SPAĆ O ROZSĄDNEJ PORZE

Sam wiesz najlepiej, ile godzin snu potrzebuje twój organizm, by się zregenerować. Zadbaj o jego jakość – przewietrz sypialnię, zmień pościel, przejdź w tryb offline, wycisz się…

***

 A jak wy dbacie o swoje zdrowie psychiczne?

PRZECZYTAJ TAKŻE

  • Ciekawy tekst.
    Spania pilnuję, bo przy dwubiegunowych to bardzo ważne. I choruję na wielozadaniowość – fejs, blog, inne blogi, poczta, w miedzy czasie kanapka, fajka i nie wiem co tam jeszcze – odkurzanie na przykład. I czuję się przez ostatnie tygodnie jakbym serio kogoś goniła – albo ktoś gonił mnie. I później okazuje się, że g*wno zrobiłam, posty średniej jakości, mejle przeczytane ale „nie odpisane” i wychodzi na to, że wszystko po łebkach.

    Spróbuję z tą wdziecznością :)

    • Paula, ja potrafiłam również gotować, pisać posta, rozmawiać przez telefon i ogarniać jeszcze 5 pomniejszych rzeczy równocześnie, ale tak jak napisałaś – na końcu i tak nic nie było zrobione. Dlatego przestałam się tak przejmować i zaczęłam robić wszystko pojedynczo, w swoim tempie, bez stresu ;)

  • Małe rzeczy a jednak zmieniają myślenie o sobie. Dzięki za pozytywny motywator ;)

  • W pełni się z Tobą zgadzam, dlatego wciąż i wciąż powtarzam, że zdrowie to nie tylko ciało, że o umysł też należy dbać :-)
    Patrząc na wymienione przez Ciebie punkty, całkiem nieźle mi idzie to dbanie o zdrowie psychiczne :-)

    • Gratuluję! :) bardzo się cieszę, że niektóre osoby są świadome, że na ogólne zdrowie nie składa się tylko zdrowe ciało ;)

      • Katarzyna Stanek

        Z tych 10 przykazań przeważnie udaje mi się zrealizować 9 i czasem 7. Robienie czegoś dla innych sprawia mi ogromną przyjemność .Czasami wystarczy tylko ciepłe słowo , uśmiech … tak niewiele a tak wiele. Takie spojrzenie wdzięczności potrafi naładować i nadać sens życiu. …

        Z resztą punktów mam problem :(
        Nie zdawałam sobie sprawy że aż tak :) Pomyślałam że zacznę terapię od dzisiaj, a że jest niedziela, to będzie mi łatwiej. Położyłam się o18 i wszyscy pytali co mi jest i czy nie jestem chora :))))
        Chyba wezmę sobie do serca te Twoje rady.
        Muszę znaleźć tę równowagę między pracą a odpoczynkiem.
        Przypomniała mi się taka historyjka sprzed lat.
        Dawno temu, kiedy w sklepach nic nie było oprócz octu na pólkach, a cytrusy były tylko na święta, ja i moi bracia dostaliśmy pod choinkę piękne brzoskwinie. Oni zjedli swoje od razu. Ja natomiast chciałam cieszyć się nią dłużej. Nosiłam ją , wąchałam i po czasie zaczęłam ją obgryzać ze skórki.

        Długo to trwało. Tymczasem kolacja się skończyła i wracaliśmy do domu. Czekając na tramwaj cały czas oblizywałam tę piękną brzoskwinkę. Kiedy nadjechał to ona wyślizgnęła mi się z rąk …
        Do dzisiaj pamiętam jej smak. Ciekawe kiedy wyciągnę wnioski z tej lekcji.
        Mądry jest ten kto umie żyć tu i teraz